Wywiad - Temuera Morrison
 
Miałem szczęście, że zakumplowałem się z Temuerą Morrison, który jest najlepszym aktorem jakiego wydała Nowa Zelandia. Tem gra komandora Cody'ego i klony w Zemście Sithów. Wrócił ostatnio do Dallas żeby być gościem na SCI-FI Expo i promować nowy film SW. Po show poszliśmy na drinka. To był długi weekend i wszyscy byliśmy zmęczeni. Ten wywiad został przeprowadzony w samochodzie, więc czasem zdarzało nam się opowiadać głupoty. Matt Wood też wtrącał swoje 3 grosze. Miłego czytania!

Mark: Zacznijmy naszą rozmowę od tego, kiedy zacząłeś pracować przy Epizodzie III. Co ci mówiono od początku i co wiedziałeś o roli, którą masz grać?

Temuera: Niczego mi nie powiedziano. Nic nie mogłem mówić. Miałem się tylko pojawić w Sydney. Miałem pójść do garderoby i włożyć to niebieskie ubranie z lycry. Było trochę ciasne w kroku.

Mark: Mała niedogodność?

Temuera: Tak. Musiałem poprosić o inną wersję mojego kostiumu.

Matt: Aby przygotować czytelników na ten wywiad powiemy im, dokąd jedziemy?

Temuera: Jesteśmy w samochodzie z Markiem i... fanboy.com?

Mark: BIG-fanboy.com

Temuera: Bigfanboy.com

Mark: To będzie najlepszy wywiad w historii.

Temuera: Nie wiem czy powinienem rozmawiać z tym, kto nazwał tak swoją stronę internetową.

Matt: A co powiesz na bigboy.com?

Temuera: Big boy? Co to, k..., jest big-FAN-boy.com?

Matt: Dokąd jedziemy?

Temuera: Jesteśmy w Teksasie. W Dallas, jadąc jakąś autostradą.

Mark: Jesteśmy na 75-tej.

Temuera: Wyjechaliśmy z Richardson na 75. Jest godzina 22.21 i miła noc w Teksasie. Zjedliśmy właśnie wielki stek, a teraz jedziemy szukać innego rodzaju... hmm, mięsa.

Mark: O mój Boże.

Temuera: Innej formy mięsa. Nie, nie mogę powiedzieć dokąd jedziemy.

Mark: Za to mnie ozłocą.

Temuera: Nie, nie mogę powiedzieć dokąd jedziemy. Udzielamy wywiadu i musimy być profesjonalistami. Jest piękna noc, a my się szwendamy i krążymy po 75. Dobra, jakie jest następne pytanie?
(wszyscy się śmieją)

Mark: Nie chciałem ci przeszkadzać...
(przejeżdżamy pod wysokim rozjazdem, który jest naprawdę olbrzymi).


Temuera: Patrzcie, to jak scena z SW, te skrzyżowania dróg szybkiego ruchu.

Mark: Tak. Jak na Coruscant.

Temuera: To jest Kamino. Kamino na pustyni.

Mark: Dobra, jak długo trwały zdjęcia?

Temuera: Niedługo. Wyglądało to tak: "Akcja. Popatrz w lewo. Popatrz w prawo." Nie było wiele do roboty na planie Ep. 3, jeśli wiesz co mam na myśli. Oni mnie stworzyli. Stworzyli kostium, to był wielki produkt naszej wyobraźni. Nawet mnie tam nie było.

Mark: Oczywiście miałeś więcej dni zdjęciowych na filmie.

Temuera: Tak, na wideo, owszem.

Mark: Miałeś osobne dni na nagrywanie głosu?

Temuera: Tak, rozmawiałem z George'em. W dzisiejszych czasach z tą nowoczesną technologią mogę siedzieć w studio w Auckland w Nowej Zelandii, a chłopaki są w studio w San Francisco, wszystko odbywa się przez telefon.

Mark: Czyli nagrywałeś swój głos w domu?

Temuera: Tak, teraz można tak robić.

Matt: Byłem po drugiej stronie słuchawki.

Temuera: Tak, siedział tam generał Grievous. Jest technikiem. Było to coś takiego: "Hej, tu Matt, nagramy więcej linii dialogowych" a ja odpowiadałem: "Kim dzisiaj będę, Matt?"

Matt: Temuera był najlepszym testem na postsynchrony jaki mieliśmy. Mówił, nie wiem czy była to jakaś sztuczka czy co, ale zawsze kiedy mówiliśmy: "Dobra, potrzebujemy różnych rozkazów na pole walki" było to "Ruszać w prawo. Ruszać w lewo. Na ziemię. Ochraniać ten róg, ruszać w lewo". Mówiliśmy, żeby powtórzył to 5 albo 6 razy. Mówiliśmy "Dawaj" a on zawsze mówił "RUSZAĆ W LEWO! RUSZAĆ W PRAWO! RUSZAĆ W LEWO! RUSZAĆ W PRAWO! OCHRANIAĆ TEN RÓG! RUSZAĆ W LEWO!" Krzyczeliśmy, żeby przestał, ale on dalej powtarzał "DOBRA! OSŁANIAĆ TĄ POZYCJĘ! CHODŹCIE TU! DOSTAŁEM! ZŁAŹ ZE MNIE! ARRRGH!" i wszyscy się załamywaliśmy. Rick tylko się śmiał. To było wspaniałe, on był świetny.

Temuera: Tak, dawałem im kilka wariacji. Usiłowałem być śmieszny. Wiesz, SW jest jedynym filmem, w którym możesz występować przed 2 sekundy i być sławnym.

Mark: To prawda, ale występowałeś więcej niż 2 sekundy.

Temuera: Nie ma mnie w nim za dużo, ale za to jest w nim dużo mnie.

Mark: Myślę, że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, że w tych czasach animacja jest tak dobra, że trudno powiedzieć, że te kostiumy są generowane komputerowo. Więc nie było żadnego kostiumu, który miałeś nosić ani hełmu, to wszystko było umowne?

Temuera: Tak. Poza tymi kostiumami z lycry o których mówiłem. Powiedzieli mi, że później nałożymy kostiumy. Ale przy okazji pokazywali gotowe kostiumy żołnierzy. Wszystko było na miejscu, ale jeśli twarz była zbyt blisko programu, wycinali moją twarz i wstawiali ją na żołnierzy, którzy mieli pełne zbroje ale chodzili bez głów.

Mark: Kiedy grałeś Jango Fetta, pokazywałeś go jako twardego faceta, a w tym samym filmie grałeś klony. Powiedziano ci, że masz zagrać go jako pozbawioną emocji, zimną postać?

Temuera: Nigdy się w to nie zagłębialiśmy. Po prostu odwracasz się i..

Mark: "Ok, Tem, akcja!"

Temuera: Tak, akcja. "Co tu mówię?" Oczywiście domyślałem się, że klony są wzorowane na Jango. Chciał doskonałej repliki siebie samego.

Mark: A więc generalnie to takie samo zachowanie?

Temuera: Tak, można tak powiedzieć, ale jest kilka blizn i kilka rzeczy w wyglądzie zewnętrznym, które powodują, że wygląda inaczej. Jestem jednym z bohaterów, jakim jestem zawsze, a przynajmniej się staram. Ciężko dopasować go do innej postaci. Ogólnie kiedy myślałem o Jango, myślałem o Clincie Eastwoodzie, z filmów "Josey Wales, wyjęty spod prawa" i "Brudny Harry". Wiesz, z tej sceny "Masz 4, 6 albo 5 kul". Zawsze kilka wystrzeliwał. Lubiłem go, kiedy dorastałem. A więc wszystko co robiłem z Jango przekładałem na Clinta. Clint Eastwood, Brudny Harry w kosmosie.

Mark: Jak to jest być tak integralną częścią filmu, nie tylko jako Jango ale i wszystkie klony? To znaczy, jesteś teraz rozpoznawany, że wszystkie klony to ty. A więc jak to jest być integralną częścią uniwersum SW ?

Temuera: To dość zabawne. Nie czuję nic specjalnego, nie myślę o tym za dużo. Ale jeśli myślisz w takich kategoriach, to "Hej, jestem jednym ze szturmowców". Ale zawsze kiedy oglądam SW, wystarczyło 100 strzałów, żeby kogoś zabić. Mogliby poprawić ten mały problem ze wzrokiem i kazali strzelać prosto. Myślę, że cały szum wokół SW jest przyczyną. Ma wiele różnych rzeczy, nastroje w filmie, jesteś osobą popularną, co powoduje na przykład wyjazdy w różne miejsca jak np. do Dallas. Normalnie nigdy bym tam nie pojechał. Teraz jestem bliżej Dallas Cowboys i tych wszystkich cheerleaderek, z powodu konwentu SW. To właśnie te małe rzeczy, które wyrosły z filmu. Więc myślę, że to przywilej. Nie możesz uważać tych rzeczy za przyznane, bo to fenomeny. W Nowej Zelandii kręcono Władcę Pierścieni, z którego wszyscy jesteśmy dumni. Ale kiedy George pokazuje coś takiego jak w ostatnich SW, to na co dziś patrzymy jest spektakularne. A dynamika tego, co może powstać z tej nowej cyfrowej technologii, jest poza naszym wyobrażeniem.

Mark: Fajnie. Cieszę się, że tu jesteś.

Temuera: Tak, brachu. A teraz chodźmy na piwo.

Wywiad pierwotnie ukazał się na łamach serwisu BigFanBoy.com.

Tłumaczenie: Urthona.


 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,680,443 unikalne wizyty