The Force Unleashed
 
The Force Unleashed to gra wydana we wrześniu 2008go roku (16go w stanach, 17go w Azji, 19go w Europie) gra zręcznościowa. Gra wyszła na wiele platform, w mocno różniących się wersjach. Wersje na Xbox, PS3 i PC stworzył LucasArts, za wersję DS odpowiada N-space, Krome Studios stworzyło grę przeznaczoną dla Wii, PS2 i PSP natomiast THQ Wireless odpowiadało za wersję na telefony komórkowe.


Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że opis The Force Unleashed dotyczy premierowej edycji gry wydanej na konsolę PS3. Zatem pomijam tu DLC jakie pojawiły się po premierze, a wprowadzały poza dodatkowymi misjami również pakiet kostiumów, w tym Jango Fett'a. Pomijam również rozszerzenie gry do wersji Ultimate Sith Edition, gdyż ten dodatek DLC zupełnie zmieniał zakończenie wersji podstawowej. Dziś skupię się na grze i jej wydaniu, które skradło serce graczy na całym świecie.

Star Wars The Force Unleashed zmienił podejście do gier osadzonych w tym Uniwersum. Delikatnie swoją formułą nawiązywał do Jedi Academy jednak rozwijał aspekt zręcznościowy kosztem rozwoju postaci. Fakt, twórcy gry dali nam możliwość wzmacniania swojej postaci w kolejne umiejętności, ale był to raczej dodatek niż kwintesencja gry. W The Force Unleashed chodziło o to by było dynamicznie, efektownie i (tak napiszę to z pełną odpowiedzialnością) EPICKO. Gra robiła to wszystko cholernie dobrze. Przygodę zaczynamy w iście Hitchcockowskim stylu. nasze pierwsze kroki w grze stawiamy jako Vader. Odwiedziny ucznia Imperatora na Kashyyk przelewają się po planecie niczym tornado. Nasz protagonista pomimo swej zadyszki kroczy majestatycznie wśród płomieni i zniszczenia (którego w większości jest sam autorem). Wręcz czujemy tą MOC jaką dysponuje. Rajd zniszczenia zwieńcza starcie z Jedi, który to postanowił osiąść wśród Wookiee. I to właśnie pod koniec owego starcia mamy okazję poznać naszego właściwego protagonistę, czyli Starkillera (znanego też jako Galen Marek).

Historia. W The Force Unleashed wcielamy się w sekretnego ucznia Darth'a Vader'a (tak sekretnego, że nawet sam Imperator "teoretycznie" o tym nie wiedział), który to jest jego "chłopcem od mokrej roboty". Podobnie jak we wspomnianym wcześniej Jedi Academy naszym zadaniem będzie wykonywanie misji zleconych nam przez naszego mistrza. Tyle, że tym razem to misje polegają na eliminacji celów za wszelką cenę. Zabicie generała opozycyjnych sił bez pozostawienia świadków - nie ma sprawy. Co z tego, że będziemy razy rozdawać po równo opozycji jak i Imperialnym Szturmowcom... grunt by było efektownie (niekoniecznie logicznie). Pomimo kilku wpadek scenariusz jest naprawdę niezły. Mamy zdradę, pasję, wątek miłosny i to co osobiście uwielbiam w grach... motyw zemsty. Zrealizowane jest to z takim rozmachem, że te drobne nieścisłości scenariusza bledną. Ciężko jest przytoczyć cokolwiek bez zdradzania fabuły ale zwrot akcji jaki fundują nam scenarzyści, pomimo iż jest dość przewidywalny potrafi wywołać delikatny dreszcz podniecenia.

Rozgrywka. Starkiller, jak przystało na ucznia Vader'a uzbrojony jest w miecz świetlny (dopiero w kontynuacji dorobił się drugiego), który to zwykł trzymać w odrobinę odmienny sposób - styl walki Ahsoki Tano z The Clone Wars ewidentnie był wzorowany na The Force Unleashed. Dzięki temu walka wygląda dynamicznie, a nasz protagonista stwarza wrażenie twardego skurczybyka co to kaszkę mannę bez cukru jadał z niejednej miseczki. Poza mieczem świetlnym Galen Marek potrafi dość znacznie operować MOCĄ. Coś tam pchnie, kogoś tam uniesie, czasem w locie zgniecie Tie-Fightera czy z czasem nauczy się jak sprowadzić na ziemię Star Destroyer'a. Takie operowanie MOCĄ daje sporo możliwości taktycznych. Można oponenta unieść w powietrze i rzucić w niego mieczem albo posłać go w diabły poza krawędź przepaści lub rzucić nim w kolegów. Ogranicza nas w zasadzie tylko wyobraźnia i sadystyczne zacięcie do destrukcji. Denerwują cię krążące wokół Tie-Fightery? Nie ma sprawy, możesz jeden z filarów odpowiednio, za pomoca MOCY wysunąć i poczekać aż myśliwiec o niego sam zahaczy.
Poza mięsem armatnim Imperium i Rebelii spotkamy też kilku innych wrogów. Mamy okazję spotkać się z Rancorem, AT-ST, czy innymi Jedi (słabo wyszło to wykonanie rozkazy 66). Gra się dynamicznie i w niezmiernie satysfakcjonujący sposób, ale zdarzają się momenty, gdy mamy ochotę pogryźć pad (zwłaszcza pod koniec gry).

Werdykt. Gra jest dla mnie tytułem, który każdy fan Gwiezdnych Wojen posiadać powinien. Możliwość panowania nad MOCĄ połączona z dość charyzmatycznym bohaterem i przyjemną siekaniną jest sprawdzoną receptą na dobrą zabawę. Scenariusz pomimo, że nie powala to jest i sprawdza się całkiem dobrze mając swoje momenty. Pozwala zerknąć na akcję odrobinę od zaplecza wydarzeń, które potem miały miejsce w Epizodzie IV.
The Force Unleashed, pomimo tego, że nie ustrzegł się błędów technicznych (denerwujące sterowanie pewnymi obrotowymi obiektami za pomocą MOCY i to pod presją czasu potrafi wzbogacić słownictwo o kilka nowych przekleństw) i scenariuszowych nieścisłości, jest jednym z lepszych tytułów z logiem Star Wars w ostatnich latach. Jednak, parafrazując opis na batoniku czekoladowym, na pudełku z grą powinien znajdować się napis: "Zawiera śladowe ilości elementów związanych z Mandalorańska kulturą" jako informację dla osób szukających Czynnika M w tej produkcji.


Czynnik M. I tu muszę rozczarować osoby szukające w grze nasycenia Mandalorianami. Edycja premierowa ma tutaj Czynnika M tyle co kot napłakał. Fakt, gra się galaktycznym twardzielem co się blasterom nie kłania, ale motywów nawiązujących do Mandalorian jest niewiele. W jednym z aktów nasz bohater przebiera się za Łowcę Nagród i zakłada na siebie strój o nazwie: "bounty hunter disguise". Ewidentnie widać, że jest to pancerz wzorowany na zbroi Mandaloriańskiej, bo posiada charakterystyczne płyty przednie, karwasze i naramienniki. Ale to jedynie drobny ukłon do fanów Uniwersum Star Wars.co prawda potem możemy tego stroju używać, ale to tak samo jakbyśmy dokupili DLC ze "skórką" Jango Fett'a. Niby jest, ale to takie naciągane.


Opracował: Radok


 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,693,269 unikalne wizyty