Dni Fantastyki - Relacja
 
Okiem Mahiyany:
Mieszkając we Wrocławiu już trzy lata w końcu wybrałam się na Dni Fantastyki. Odbywają się one w Leśnicy (aktualnej dzielnicy Wrocławia), która jest tak bardzo na obrzeżach, że w sumie można odnieść wrażenie, że konwent jest w innym mieście. Zaletą tego rozwiązania jest jednak to, że w praktyce mamy do dyspozycji cały zamek i okoliczny park.

Stoiska handlowe, jak i stoiska fanowskie (strzelnica, stoiska innych konwentów itp.) zostały rozłożone wokół zamku i wstęp do nich nie wymagał zakupu akredytacji. Była ona za to potrzebna żeby wejść do zamku, gdzie odbywała się większość prelekcji. Nocleg był osobno płatny. Jednak akceptowana była karta Urban Card Premium, więc i tak udało mi się troszkę mniej zapłacić :). Boli mnie jednak trochę brak identów dla uczestników – jedyne co się dostawało to opaska na rękę (ale taka porządna, gumowa) i papierowy bilet, którego „lepiej nie zgubić”. Ale w sumie nikt mi go nigdy nie sprawdził, więc nie wiem o co z nim chodziło.

Piątek spędziłam głównie na prelekcjach o muzyce, szukaniu znajomych i odwiedzeniu pobliskiej kawiarni, którą bardzo lubię.

Liczyłam, że na najwięcej prelekcji załapię się w sobotę jednak wielkie tłumy ludzi bardzo mi to utrudniły. Zamek w Leśnicy posiada jednak dość wąskie korytarze i jeszcze węższe schody co skutecznie uniemożliwiało mi poruszanie się po nim. Udało mi się więc dopchać na aż jedną prelekcję – warsztaty komiksowe.
Uciekając od tłumów wybrałam się ze znajomymi na spacer pobliskim parkiem, który skończył się przedzieraniem przez wąską drużkę obok Odry. W sumie fajna okolica, szkoda tylko, że padało.

Dopiero w niedzielę zaczęły się atrakcje, na które tak naprawdę czekałam. Zaczęłam od warsztatów monotypi, które miały polegać na robieniu sylwetek super bohaterów, ale po zrobieniu koślawego batmana dość szybko postanowiłam zrobić własny szablon. Jeżeli o samą monotypię chodzi to idea jest dość prosta – kapiemy barwnikiem na rozprowadzoną na płaskiej powierzchni piankę do golenia, nakładamy na to szablon i odbijamy na osobnej kartce. Efekty, jak i kolejne kroki przygotowania można zobaczyć na zdjęciach poniżej.


Byłam też na warsztatach robienia papieru marmurkowego, ale najlepsze DFy zostawiły mi na sam koniec – warsztaty malowania toreb! Co prawda jak to z konwentowymi warsztatami bywa, dostaliśmy materiały, kilka dobrych rad i moglismy sobie malować przez najbliższe trzy godziny. Bardzo ambitnie podeszłyśmy z koleżanką do tematu, więc nie starczyło nam czasu, ale tu z pomocą przyszedł okoliczny park, w którym nie przeszkadzając nikomu mogłyśmy na spokojnie skończyć.


I w ten właśnie sposób Dni Fantastyki dobiegły końca. Mam nadzieję, że następnym razem uda Nam się pojawić w większym gronie ;)

A tu jeszcze kilka zdjęć nie związanych z żadnymi warsztatami.
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2014




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 6,990,423 unikalne wizyty