Garel Vaughn
 
“Dha Werda Verda” - Przywódca

Imię - Garel
Nazwisko - Vaughn
Rasa - człowiek
Wiek - 37 lat (urodzony 8 BBY)
Ojczysta planeta - Mandalora
Profesja - łowca nagród, najemnik, przywódca “Dha Werda Verda”
Wygląd - 190cm, 90 kg, sylwetka umięśniona, biały kolor skóry, szare oczy, łysy, kilkudniowy czarny zarost, poparzona lewa połowa twarzy, ślad duszenia garotą na szyi, blizny na klatce piersiowej i plecach


Garel Vaughn to przywódca “Dha Werda Verda”, a także były łowca nagród i najemnik. Urodził się na Mandalorze za czasów panowania Imperium. Jego rodzice byli dawnymi członkami Straży Śmierci. Ogromny wpływ na jego wychowanie miał ojciec, Derkan, dawny oficer Straży Śmierci, którego poglądy i zasady wpłynęły na moralność i charakter Garela. Garel od dziecka chłonął opowieści o dawnych, pełnych chwały Mandalorianach, za wzór obierając Agę Awauda, znanego jako Mandalor Zjednoczyciel. Ojciec i matka zadbali, by stał się wszechstronnie wyszkolonym wojownikiem, dzięki czemu w wieku 13 lat przeszedł Verd`goten bez przeszkód. W wieku 16 lat opuścił rodzinne ziemię by zasmakować trochę wolności i poznać galaktykę. Dzierżąc beskarowy miecz wykuty jeszcze dla jego praprapradziadka oraz nosząc pomalowaną na cześć ojca czerwoną zbroję stał się cenionym najemnikiem i łowcą nagród. Początkowo nie zwracał większej uwagi na to kto go wynajmuje. Liczyła się odpowiednia zapłata oraz możliwość sprawdzenia się w boju. Chociaż trzeba przyznać, że nigdy nie parał się pracą dla handlarzy niewolników, którymi szczerze pogardzał. Okres jego działalności jako łowcy nagród i najemnika był okresem wielkiego chaosu. Imperium Galaktyczne dopiero co upadło, a liczne wojny między powstającą Nową Republiką, a Resztkami Imperium i różnymi mniejszymi lub większymi watażkami gwarantowały mu stałe zatrudnienie. Z czasem jednak praca łowcy nagród i najemnika zaczęły go nużyć, coraz częściej z żalem spoglądał na to czym stali się współcześni Mandalorianie i on sam. W końcu postanowił, iż założy organizację podobnie mu myślących Mandalorian i razem spróbują przywrócić ich ludowi dawną chwałę. Praktyka nauczyła go że w każdym przedsięwzięciu potrzeba trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy! Tak więc Garel skupił się na najbardziej intratnych zleceniach. Jego profesja przysporzyła mu wielu wpływowych i potężnych wrogów. Chociaż zazwyczaj wychodził cało z opresji, to czasem szczęście go opuszczało. Najbardziej pechową “przygodę” zaliczył, kiedy wpadł w łapy zabrackich piratów, którzy zaskoczyli go, schwytali, długo torturowali, a następnie powiesili. Na ich nieszczęście Garel wyrwał się im i, mimo ciężkich ran, pozabijał ich wszystkich. Blizny po tym spotkaniu nosi do dziś. Jednym z najważniejszych zleceń jakie wykonał było zlecenie na przywódcę jednego z huttyjskich klanów. Garel poznał wtedy Taurę Fidor, młodą felacatiańską niewolnicę owego hutta. Taura ze względu na dwoistą naturę jej rasy pełniła rolę osobistego “zwierzątka” swojego pana. Garel widząc jej zaciętość i upór, uwolnił ją i pozwolił jej zabić swojego oprawcę, po czym przygarnął nie mającą gdzie się podziać dziewczynę. Wkrótce też zaczął szkolić ją w walce, oraz uczyć drogi Mandalorian, dzięki czemu Taura zapanowała nad problemami z przemianą, które trapią jej rasę. Dwójka szybko się zaprzyjaźniła, a Taura zaczęła się potajemnie podkochiwać w swoim wybawcy i mentorze. W 20 ABY Garel poczuł się na tyle pewnie, że założył organizację o jakiej marzył. Nazwał ją na cześć Taungów, “Dha Werda Verda”. Organizacja miała pozostać tajną grupą, a propozycję dołączenia mieli dawać jedynie Garel i jego najbardziej zaufani doradcy i przyboczni. Garel nadał “Dha Werda Verda” iście wojskowy charakter, dzieląc organizację na poszczególne sekcje, dzięki czemu pozostali oni dość wszechstronnie wyszkoloną, chociaż niewielką grupą. Przez następne lata do “Dha Werda Verda” dołączyło wiele ciekawych postaci, jak chociażby trandoshańska Mandalorianka Rassa Harut, czy ex-imperialny komandos Celian Otrel. Żeby pozyskać fundusze i potrzebne kontakty, członkowie “Dha Werda Verda” wynajmowali się pojedynczo lub w grupie jako łowcy nagród lub najemnicy, ukrywając jednak przy tym swoją prawdziwą tożsamość. Kiedy w galaktyce rozpętała się wojna z Yuuzhan Vongami, członkowie grupy powrócili na Mandalorę, gdzie zaczęli się przygotowywać do nieuniknionego konfliktu z obcą rasą. W międzyczasie kilkukrotnie przypuścili ataki na mniejsze oddziały Vongów, chcąc poznać ich taktykę i zwyczaje. Ponadto Garel czuł się zobowiązany do pomocy kilku zaprzyjaźnionym grupom najemników, przemytników itp. Kiedy Yuuzhan Vongowie zaatakowali Mandalorę, Gerel ogłosił publicznie istnienie “Dha Werda Verda” i z iście mandaloriańską furią przypuścił wraz ze swoimi ludźmi atak na najeźdźców. Jego grupa mimo stosunkowo niedużej liczebności, zadała ogromne straty najeźdźcom, dzięki podstępom, zasadzkom, wykorzystaniu droidów bojowych, bomb pułapek, a nawet trujących gazów. Chociaż było to ważne zwycięstwo to ludzie Garela podobnie jak reszta Mandalorian srogo je opłacili. Jednak mimo utraty połowy ludzi i sprzętu, determinacja i plany Garela nie osłabły nawet odrobinę. Nie jest jak inni zdrajcy, którzy porzucili Mandalorę, zapatrzeni tylko we własne, ledwo mieszczące się w zbroi ego. Garel nie porzuci swoich planów by uczynić Mandalorian znowu wielkimi.





autor:Marik

 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,703,594 unikalne wizyty