Rebelia czy Imperium? Która opcja jest lepsza dla Mandalorian?
 

Rebelia czy Imperium? Która opcja jest lepsza dla Mandalorian?



Rebelia czy Imperium? Którą stronę wybrać? To pytanie zadawało, zadaje i wciąż będzie sobie zadawać cała masa fanów i fanek Gwiezdnych Wojen. Wszakże walka tych dwóch frakcji jest motywem przewodnim pierwszej trylogii Gwiezdnych Wojen, a także wielu książek, komiksów i gier. Był to apokaliptyczny konflikt rozciągający się na niemal całą galaktykę i prawda jest taka, że Mandalorianie nie mogli go uniknąć i chcąc nie chcąc musieli opowiedzieć się po którejś ze stron. Jak więc na tym wyszli? I po czyjej stronie powinni stanąć?

Mandalorianie w okresie galaktycznej wojny domowej byli cieniem dawnej potęgi w czym zgadzają się zarówno źródła kanoniczne jak i te z tzw. Legend.

W kanonicznej wersji Mandalora była poważnie osłabiona przez walki toczące się między Mandaloriańskimi super komandosami, a Nocnymi Sowami wspieranymi przez siły Republiki. Wkrótce po nastaniu Imperium nowy reżim ustanowił na Mandalorze swój garnizon, a także imperialną akademię. Na czele Mandalorian wiernych Imperium (zwanych Imperialnymi super komandosami) stanął weteran Mandaloriańskich super komandosów i wierny zwolennik Dartha Maula, Gar Saxon. Saxon stał się pierwszym imperialnym gubernatorem Mandalory, po jego śmierci zastąpił go jego brat, również zwolennik Imperium, Tiber Saxon. Również inna grupa Mandalorian zwana Obrońcami, nieoficjalnie sprzymierzyła się z Imperium, pozostając poza jego jurysdykcją, ale służąc mu jako dobrze opłacani najemnicy. Oczywiście najsłynniejszym mandaloriańskim sojusznikiem Imperium był łowca nagród Boba Fett, który wykonał dziesiątki zleceń dla Imperium, a w szczególności Dartha Vadera.

Oczywiście Mandalorianie stawali też po drugiej stronie barykady wspierając siły Rebelii. Najsłynniejszą mandaloriańską rebeliantką niewątpliwie jest Sabine Wren, która po początkowej pracy dla Imperium uciekła z Mandalory i dołączyła do samozwańczej rebelianckiej grupy Widm, a później formalnie stała się członkinią Sojuszu dla przywrócenia Republiki. Innymi Mandalorianami, którzy stanęli po stronie Rebelii są członkowie klanu Wren, a także dowódca Obrońców, Fenn Rau, który początkowo wystąpił przeciwko Rebeliantom, by ostatecznie do nich dołączyć. Walkę z Imperium (chociaż bez sprzymierzania się z Rebelią) podjęła również weteranka Straży Śmierci, przywódczyni Nocnych Sów - Bo Katan.

Szczerze powiedziawszy gorzej na współpracy z obcymi wyszli Mandalorianie wspierający Imperium. Bracia Saxon i lwia część Imperialnych super komandosów zginęła podczas Mandaloriańskiej wojny domowej w 2 BBY. A Boba Fett dzięki pracy dla Imperium pojmał Hana Solo, co jak wszyscy wiemy nie skończyło się w ostatecznym rozrachunku dla niego dobrze. Z drugiej strony ciężko też powiedzieć, żeby Mandalorianie zyskali dużo więcej na wspieraniu Rebelii. Wiadomym jest, że Imperium dokonało niszczycielskiego ataku na Mandalorę dokonując tzw. Wielkiej Czystki, skutkującej niemal całkowitym unicestwieniem Mandalory i rozproszeniem Mandalorian. Niewątpliwie powodem tego ataku były antyimperialne nastroje Mandalorian i ich wsparcie Rebelii. Tak więc podsumowując, w kanonie ciut lepiej Mandalorianie wyszli na wspieraniu Rebelii bo krótko mówiąc - więcej ich przeżyło.

W Legendach sytuacja Mandalorian jest zdecydowanie lepsza. Mandalora nie jest zniszczona przez bratobójcze walki podczas wojen klonów, ale mandaloriańskie klany pozostają na tyle rozproszone i podzielone, że nie są w stanie stworzyć zwartego i zjednoczonego społeczeństwa mogącego brać udział w galaktycznej polityce. Imperium również krótko po proklamacji ustanawia swój garnizon, który jednak przez początkowy okres swojej obecności nie zakłóca życia Mandalorianom, stawiając na handel z nimi. Później jednak Imperium pokazało swoje prawdziwe oblicze zaostrzając politykę wobec Mandalorian, grabiąc ich zasoby beskaru oraz czyniąc z Mandalory centrum handlu niewolnikami. W legendach Mandalorianie chcący walczyć z Imperium prowadzeni są przez byłego Mandaloriańskiego Protektora, Fenna Shysę, który w 3 ABY wyzwolił Mandalorę z rąk Imperium.

W Legendach jak i w Kanonie głównym mandaloriańskim współpracownikiem Imperium i ulubionym łowcą nagród Vadera jest Boba Fett. Z kolei jeśli chodzi o współpracę z Rebelią to znanym przypadkiem współpracy Mandalorian i Rebelii jest współpraca Fenna Shysy i Lei Organy, która przybyła w 3 ABY na Mandalorę, aby odnaleźć łowcę nagród Dengara. Rok później siły Fenna Shysy wspomogły Rebeliantów w konflikcie z obcymi rasami Nagai i Tofami. Fenn Shysa walczył również u boku sił Nowej Republiki w walkach o Mindor.

W Legendach Mandalorianie zdecydowanie lepiej wyszli na współpracy z Rebelią, mimo, że nie była ona zbyt częsta. Połączył ich wspólny wróg jakim było Imperium i poza nielicznymi jednostkami, takimi jak Boba Fett, wrogie odczucia wobec Imperium podzielała lwia część Mandalorian.

To skoro już wiadomo po czyjej stronie stawali Mandalorianie i jak na tym wyszli, wypada się zastanowić która opcja była dla nich tą “lepszą”. Moim skromnym zdaniem Mandalorianie zdecydowanie powinni stawać po stronie Rebelii. Dlaczego? To bardzo proste. Rebelia była słabsza od Imperium, a co za tym idzie jej “sprawcza moc opresyjna” i zdolności do ingerowania w sprawy Mandalorian były dużo mniejsze niż Imperium. Ponadto Rebelia odwoływała się do tradycji Republiki, która mimo licznych wad i częstego, wrogiego stosunku do Mandalorian była o wiele łagodniejszą opcją niż nieznoszące najmniejszego oporu czy sprzeciwu Imperium. Aktywne poparcie Rebelii dawałoby Mandalorianom szansę na równe i przyzwoite traktowanie, a także na daleko posuniętą niezależność, w razie ewentualnego zwycięstwa Rebelii (co, jak dobrze wiemy, się stało). Imperium było tyranią i nie ma co z tym dyskutować, bo to po prostu fakt. Imperium było tyrańską dyktaturą stosującą opresyjne rządy i klasyczne elementy tzw. “zamordyzmu”. Galaktyka zniewolona przez Imperium byłaby również niewolą dla Mandalorian. Co więcej rażąca dysproporcja między siłami Rebelii a Imperium nie powinna stanowić problemu dla Mandalorian, którzy od tysiącleci przyzwyczajeni byli do walki z silniejszym przeciwnikiem, a śmierć w walce jest dla nich czymś chwalebnym.

Wspieranie Imperium mogło być atrakcyjne jedynie dla takich egoistycznych jednostek jak Boba Fett, który przez większość czasu nie był związany ze swoim ludem i dla którego liczyły się jedynie kredyty i reputacja.

Tak więc, podsumowując: jeśli zależy Ci tylko na sławie i kredytach to drogi Mandalorianinie/Mandalorianko – wspieraj Imperium. Jednak jeśli cenisz coś więcej, jeśli ważne są dla Ciebie losy Twojego ludu, Twojej cywilizacji i Twojej planety, to walcz z Imperium gdzie tylko się da. Oya!







Źródła grafik:
Grafika 1 - źródło


autor: Marik

 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,661,481 unikalne wizyty