Członek: Rate Kadala
 
Imię: Rate Kadala
Pseudonim artystyczny: Rate
Kryptonim operacyjny: Ade
Ranga:
Planeta pochodzenia: Tatooine
Kolor oczu:: niebieskie
Kolor włosów: blond

Rate Kadala urodził się na Tatooine w 64 BBY wychowywał się z matką i młodszym bratem (matka nigdy nie mówiła o jego ojcu). Początkowo miał on zostać handlarzem, lecz plany szybko się zmieniły. Pewnego ranka Rate postanowił wyjść do wioski pobawić się z kolegami. Gdy się bawili jeden z kolegów wpadł na mężczyznę w bordowej zbroi. Mężczyzna był wysoki i dobrze zbudowany. Za człowiekiem w bordowej zbroi stali ludzie z karabinami i złowrogim uśmieszkiem na twarzy. Natychmiast zaczęli strzelać do chłopców. Po kolei w dzieci trafiały pociski z blastera, jednak jednemu udało się schować za budynkiem. Tym szczęściarzem był Rate.

Od razu pobiegł w stronę swojego domu, ale piraci byli pierwsi. zatrzymał się tak, aby najeźdźcy go nie zauważyli, ale żeby widział co się tam dzieje. Dla 10 letniego chłopca było to straszne przeżycie. Zobaczył jak zabijają jego młodszego brata i matkę. Chwile później poczuł ból w głowie i zobaczył przed sobą czarny obraz. Chłopiec obudził się w mieszkaniu. Po chwili zobaczył mężczyznę (wyglądał na 30 lat). Okazało się, że był to człowiek, który go uratował. Uderzył go w głowę, aby moc odejść bezpiecznie z wioski podając się za pirata, który niesie ciało dla szefa najeźdźców.

Mężczyzna miał na imię Brock Kadlic i był on kuzynem matki. Rate dowiedział się od niego bolesnej prawdy. Przywódcą piratów był jego ojciec. Rozmowę przerwał dźwięk śmiechu. Byli to piraci zbliżający się do schronienia. Brock kazał uciec chłopcu do pobliskiego miasteczka. Tam będzie bezpieczny.

Niestety wuj Rate'a musiał zatrzymać piratów co było jednoznaczne z poświęceniem życia, aby chłopak zdążył do miasteczka. Po tych wydarzeniach Rate poprzysiągł sobie zemstę na ojcu. Rate przez następne 5 lat mieszkał na ulicy, a na jedzenie zarabiał z drobnych zleceń uzyskanych od huttów. W wieku 15 lat chciał okraść mężczyznę, który akurat przechodził obok nastolatka. Gdy chłopak miał już w ręku portfel nieznajomego zaczął uciekać. Człowiek natychmiast wdał się w pościg za chłopcem. Po kilku minutach mężczyzna go złapał i przewrócił go mocnym popchnięciem. Rate natychmiastowo wstał i uderzył nieznajomego w twarz, a następnie w kroczę. Już miał się rzucić w ucieczkę, ale za nogę go złapała ręka. Chłopak natychmiastowo upadł. Mężczyzna z twarzą we krwi wstał wyjął nóż i chciał zadać ostateczny cios Rate'owi. Nagle ktoś strzelił w głowe nieznajomego. Człowiek upadł z dziurą w czaszce. Rate usłyszał męski głos i śmiech zza pleców.

Był to wysoki mężczyzna ubrany w czarny pancerz. Okazało się, że był to mandaloriański najemnik Straży Śmierci. Zauważył waleczność i zwinność nastolatka, więc postanowił go rekrutować do oddziałów Watachy jako swojego ucznia. Rate brał udział w wielu misjach i zasadzkach przy okazji zdobywając informację o ojcu. Niestety jego mentor zginął w bitwie z oddziałami Jastera Meerela. Rate przejął jego pancerz. Po śmierci Vizsli Straż Śmierci rozpadła się a Rate zaczął prawdziwe poszukiwania swojego ojca. Nie zajęło mu to dużo czasu, gdyż miał już pewne informacje. Dowiedział się, że jego ojciec nazywa się Kell Tunder i przesiaduje w swojej siedzibie na Tatooine.

Od razu się tam zabrał Baza nie wyglądała na silnie strzeżoną i też taka nie była. W siedzibie ojca było kilku piratów i strażników (oczywiście były Mandalorianin nie miał z nimi żadnych problemów). Rate zaczął się zastanawiać gdzie jest jego ojciec. Okazało się, że ojciec czeka na niego w zbrojowni ubrany w złowrogo wyglądającą bordową zbroję z czarna peleryną i kapturem. Walka była długa i zacięta ale ostatecznie wygrał Rate. Nie zabił ojca (nie był godzien na szybką śmierć) chciał jeszcze z nim przeprowadzić krótką rozmowę i... zadać mu jak największy ból przy śmierci. Rate wziął go na statek, który ukradł gdy był jeszcze w Straży Śmierci i położył swojego ojca na stole do tortur, który kupił specjalnie na tą okazję. W rozmowie Rate powiedział ojcu, że zawsze był nikim i zmarnował swoje życie będąc w szeregach piratów po czym zaczął go torturować.

Kell zmarł w wyniku tortur. Po zabiciu ojca Rate został łowcą nagród. Zdążył sobie wyrobić coś na wzór kodeksu honorowego. Brzmiał on mniej więcej tak: -Po obietnicy honorowej nigdy jej nie łamał. Honor był jedną z najważniejszych wartości Rate'a. -Nigdy nie zabijał dzieci oraz kobiet, które nie potrafiły by się bronić, albo były niewinne. -Zabijał tylko tych, których uważał, że sobie na to zasłużyli.

Do wojen klonów wybudował własny pancerz, który miał przypominać pancerz straży śmierci. Był jednak znacznie zmodyfikowany. Miał wytrzymalszy hełm i udoskonalone karwasze oraz wiele innych ulepszeń. Rate posiadał zmodyfikowany dwu lufowy blaster typu E-18 oraz mandaloriańskie krótkie wibroostrze. Oprócz tego miał pełno broni w karwaszach w tym zatrute strzałki, miotacz ognia, laser BlasTech, Rakiete miniwstrząsową, ukryte ostrza, trujący i usypiający gaz, itp. Rate był również wyposażony w miecz świetlny o czerwonej klindze. Zawsze nosił przy sobie apteczkę zawierającą między innymi medpacki. Kiedy powstał kolejny konflikt zwany wojnami klonów Rate na początku wspomagał Republikę. Zmieniło się to ze względu na idiotyczne decyzje, które były podejmowane przez radę Jedi. Postanowił więcej nie wtrącać się w wojne. Ponownie wrócił do starego fachu. Rok później Rate postanowił wybrać się do kantyny na Coruscant czegoś się napić. Mandalorainin usiadł przy barze i zdjął hełm. Następnie usłyszał głoś mężczyzny i poczuł lufę na swoich plecach. Postać powiedziała "odwróć się powoli". Rate wiedział, że to nie przelewki. Momentalnie wykonał rozkaz. Od razu rozpoznał wizjer w kształcie litery T i barwy na pancerzu. Był to jego przyjaciel z oddziału Watachy. Rate patrzył chwilę na hełm, nie wiedział co jest grane. Chwilę później AranoV (tak bowiem nazywał się przyjaciel Rate'a) zaczął się śmiać, a Kadala razem z nim. Wypili razem, porozmawiali i pożartowali. Przypomnieli sobie stare dobre czasy gdy byli w Straży Śmierci. Okazało się, że AranoV też jest łowcą nagród i nie wtrąca się w wojne więc zaczął pracować razem z Rate'm. Jako drużyna często ratowali sobie skórę.

Pewnego razu dostali misję od dziwnego człowieka w czarnej szacie. Kaptur zakrywał mu twarz. Misja polegała na zabiciu sitha i zabraniu jego maski na dowód jego śmierci. Sith przesiadywał w dolinie mrocznych lordów na Korriban. Łowcy od razu się tam udali. Rzeźby i pomniki były imponujące. Powietrze w dolinie było przesiąknięte czymś... dziwnym, zimnym nie wiadomo co to było... Mandalorianie natychmiast skierowali się do grobowca, w którym miał znajdować się sith. Było tam zimno i ciemno. Oboje czuli strach pustke i coś jeszcze czego nie da się określić. W grobowcu widniały wielkie drzwi z napisami w nieznajomym języku, Nigdzie nie dało sie ich otworzyć. Postanowili znaleść inną drogę. Niestety gdy chcieli wejść do innego pomieszczenia drzwi sie zapadały. Zostali uwięzieni. Postanowili rozsadzić wejscie, na którym widniały dziwne znaki. Mimo, że były masywne udało im się. Podejrzewali, że to nie była sprawka granatów, lecz dziwwnych mocy, które były zawarte w świątyni. Szli dalej, aż doszli do pewnego ołtarza. Natychmiast pojawiła się przeźroczysta czerwona postać. Z początku myśleli że był to hologram, ale gdzie było źródło światła? Oboje nie znali odpowiedzi na to pytanie. Niestety uznali, że to nie był hologram lecz.... duch. Zapytali się go czy wie gdzie znajduje się ich cel. Duch odpowiedział coś w dziwnym języku. Mandalorianie nigdy go wcześniej nie słyszeli, ale obaj wiedzieli, że było to ostrzeżenie. Duch przybrał cielesną postać przyciągnął mocą miecz świetlny, ktory leżał na ołtarzu i zaatakował mandalorian. Walka była długa, co chwile sith używał dziwnych sztuczek. Ostatecznie wygrali mandalorianie. Rate zatrzymał miecz świetlny sitha, a AranoV wziął jego holoklon. Po wykonianiu misji wrócili do człowieka w czarnej szacie i odebrali nagrodę.

Pod koniec wojen klonów, gdy Republika została przekształcona w pierwsze galaktyczne imperium Rate i AranoV postanowili się rozdzielić (co nie znaczy, że już nie utrzymywali kontaktu i nie chodzili razem na łowy). AranoV zaczął pracować dla imperium jako łowca nagród, zaś Rate nie akceptował Imeralnych. Ich działania przypominały mu uczynki piratów, którzy najechali na jego wioskę. Tak więc Rate zaczął poszukiwać nowych zleceń

Przez kilka lat Rate robił najróżniejsze zadania, lecz, jednak najbardziej lubił szkodzić imperium. Niszczyć ich posterunki, zabijać oficerów czy kraść broń. W końcu Rate natknął się na sojusz Rebelii, gdzie spotkał następnego starego przyjaciela ze straży śmierci - Araxussa Yexyra. Przy kuflu piwa opowiedzieli sobie nawzajem co robili po rozpadzie watachy śmierci. Rate razem z Araxussem uczestniczył w wielu misjach dla rebelii. Walczył ramię w ramię z Lukiem, Hanem, Chewem oraz Lando. Bardzo polubił tę gromadkę.

W Rebelii Rate znalazł swojego spadkobierce, którego traktował niczym syna. Szkolił go tego czego nauczył się w oddziałach mandalorian. Chłopak miał około 20 lat i nazywał się Corn Brody. Miał on około 175 stąd wziął się przydomek jaki nadał mu Rate - Orikih (co po mandaloriańsku znaczyło "mały"). Mimo wzrostu Corn był świetnym wojownikiem był bardzo przebiegły i zwinny oraz potrafił świetnie pilotować statki.

Rate poza zadaniami dla rebelii nie rezygnował jednak z tradycyjnych łowów z Araxussem i AranoV'em. Okazało się, że Yexyr poznał mandaloriańskiego łowcę nagród - Ozzika. Mieli więc małą grupke do pomniejszych łowów. Araxuss był zwinny oraz szybki, Ozzik był cholernie dobrym strzelcem, AranoV potrafił się świetnie skradać do wroga, zaś Rate, genialnie walczył wręcz i był podstępny. Gdy Sojusz Rebelii wygrał wojnę Rate spotykał się z mandaloriańskimi przyjaciółmi oraz kończył szkolenie Orikih'a. Dzięki Corn'owi klan Kadali przetwał jeszcze wiele lat po jego śmierci. Pamięć po mandaloriańskim wojowniku zwanym Rate'm pozostała jeszcze na długie wieki po jego odejściu.

Witam jestem Rate Kadala (Franek mam na imie). Mieszkam w okolicach Warszawy. Urodziłem sie 18 września 1997 roku. Moja historia o Mando zaczęła się tak: jakieś 8 lat temu obejrzałem "Atak Klonów". Bardzo spodobał mi się Jango Fett. Kilka miesięcy póżniej zacząłem szukać informacji o nim. Dowiedziałem się, że należał do Mando (wtedy jeszcze nie wiedziałem kto to są Mando). Mandalorianie bardzi mi się spodobali i tak się to wszystko zaczęło.... Uwielbiam rysować czytać książki i komiksy o tematyce SW. Jeśli chodzi o muzyke lubie heavy metal, hard rock, thrash metal i death metal. To chyba tyle o mnie.
Przebieg służby:
Maj 2012 - przyjęcie do M`y w stopniu Mando`evaar
Wrzesień 2012 - Awans na Mando`ad



Aktywność Fandomowa:
StarForce 2012 (Trooping)
Pyrkon 2014 (Trooping)
Pyrkon 2015 (Trooping)
Aktywność Graficzna:
12 Prac w Galerii











Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,680,316 unikalne wizyty