Idiot\'s Array
 
Tytuł: Idiot's Array Zobacz też:
Scenariusz: Kevin Hopps Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Sabine Wren
Reżyseria: Steward Lee
Aktorzy: Steve Blum, Taylor Gray, Vanessa Marshall, David Oyelowo, Freddie Prinze Jr., Paul Reubens, Tiya Sircar
Czas akcji: Około 5 BBY
Premiera USA: 12 stycznia 2015 (WATCH Disney XD), 19 stycznia 2015 (Disney XD)
Premiera PL: 28 marca 2015

Recenzja X-Yuriego Do góry

Ten odcinek ma zdecydowanie odmienny charakter od poprzedniego i jest dużo bardziej... zróżnicowany. W tamtym całość skupiała się na Ezrze i Kananie, tutaj zaś swoistą postacią-soczewką która skupia uwagę widza na wszystkich po kolei jest znany z klasycznej trylogii Lando Calrissian.

Odcinkowi nie brakuje elementów humorystycznych, pojawiających się już od pierwszych sekund (Chopper uderzający w stół w niemocy!) i przewijający się przez cały odcinek. Również przez cały odcinek przewija się ciekawie rozgrywane nastrój pomiędzy postaciami. Jaki był Lando w Imperium Kontratakuje wszyscy wiedza, nonszalancja z którą podchodził do Leii... tutaj tez bajeruje obie kobiety na pokładzie, ku zazdrości mających się ku nim mężczyzn, znaczy Kanana i Ezry. Fajnie ten problem rozwiązała finalnie Hera, widać, że nie przypadkiem znalazła się w miejscu gdzie jest, czyli jako swoista matka tejże załogi.

Tym co mi się podobało tak sobie pod względem autentyczności jest to jak Kanan zgodził się na zostawienie Hery w okolicznościach w jakich się to odbyło, nie było to zbyt naturalne... trochę ratuje to oczywiście sama postawa hery, ale i tak, wydawało mi się, że to nie typ postaci która by przeszła nad tym tak do porządku dziennego.

Zadebiutowała tu też druga_funkcja miecza Ezry - ma to w sumie sporo sensu i wydaje się on być idealnym mieczem świetlnym na czasy w których to żyje.

Miły, przygodowy odcinek, nie wybijający się jako niesamowicie na plus, ale poprawny, tak na 8/10.

Recenzja Mahiyany Do góry

Odcinek zaczyna się od gry w Sabacca, w kantynie bardzo ciekawie ozdobionej kanionierką Laati. Przeciwnikiem Zeba okazuje się nikt inny tylko Lando Carlissian. Wygrywa on Choppera, ale zgadza się go oddać za transport siebie i ładunku poza planetę. Pojawia się tu stwierdzenia „No questions asked”, które może kojarzyć się pewną sceną z Nowej Nadziei.
Oczywiście jak to z Lando bywa przystawia się on do Sabine, rozmawiając z nią o jej sztuce. Ciekawe jest to, że nazywa ją impresjonistyczną. Jak to się stało, że sztuka w odległej Galaktyce rozwinęła się tak jak na Ziemi?
W budowaniu negatywnego wizerunku Lando pomaga to, że sprzedaje on Herę za jego transport, którego oczywiście nie można otwierać. Za to trochę podskakuje. Co może pójść nie tak?
W międzyczasie Hera odkrywa dodatkowe funkcje tacki na owoce, co bardzo przypomina mi pewną księżniczkę Disneya posługującą się patelnią, ale w sumie nie ma co marudzić – broń dopasowana do sytuacji.
Wracając do pudełka, którego nie wolno otwierać – zostało ono otwarte. Niespodzianka. Sabine oczywiście cały czas stoi w tle.
Ale i tak większą niespodzianką odcinka jest to, że miecz świetlny Ezry może służyć jako blaster. Bo oczywiście musiało dojść do strzelanki.
Podsumowując bohater, za którym nigdy nie przepadałam i praktycznie nic ciekawego przez cały odcinek. 5/10
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 12,487,080 unikalne wizyty