The Sims 4: Wyprawa na Batuu
 
Tytuł: The Sims 4: Wyprawana Batuu Zobacz też:
-
Producent: Maxis Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Zbroja Mandaloriańska
Wydawca: Electronic Arts
Rodzaj rozgrywki: Symulacja
Data wydania: 8 września 2020
Platforma(y): PC, Xbox One, PlayStation 4

Recenzja Dhadral Do góry

Jak niektórzy z was wiedzą, jestem niepoprawną Simerką. Gram od czasów Dwójki, w część trzecią grałam przez połowę studiów, a w same Sims 4 mam wbite ponad 400 godzin i to tylko w ostatnie półtora roku (czas od wymiany dysku). Dla ścisłości, jestem Simerem typu „budowniczy”, dla mniej wtajemniczonych, 90% czasu w grze spędzam na budowaniu i meblowaniu domków, lub całych ich osiedli.
I już od drugiej odsłony Simsów próbowałam od czasu do czasu budować bardziej Star Warsową zabudowę. W tym także budynki inspirowane opisami bardziej „typowej” mandaloriańskiej zabudowy. Wiecie „zadaszone bunkry” itd. Jednak, mimo iż produkujące SIMS’y EA już od dłuższego czasu było posiadaczem licencji na gry w świecie Star Wars, nie wpływało to znacznie na Simsowy content. Ot, w podstawce do Sims 4 pojawiło się kilka strojów inspirowanych gwiezdnymi Wojnami (w tym także zbroja Boby Fett’a), a po premierze pierwszego sezonu The Mandalorian w ramach aktualizacji dodano tez figurkę / pluszaka - Baby Yodę. Ale nadal, żeby poczuć prawdziwie Star Warsowy klimat w budowaniu trzeba było bazować albo na wyobraźni, albo na modach. Aż do teraz.

Wydany 08.09.2020 The Sims 4. Star Wars: Wyprawa na Batuu (The Sims 4. Star Wars: Journey to Batuu) to game pack (średniej wielkości DLC) poświęcone tematyce Star Wars. A wraz z nim całkiem sporo nowych obiektów, nie tylko mebli czy ubrań stylizowanych na te z odległej galaktyki, ale także wiele obiektów dekoracyjnych i gameplayowych jak droidy, statki kosmiczne itd., które pozwalają zmienić budowaną parcelę w naprawdę kosmiczną miejscówkę.

Wśród tych licznych obiektów nie zabrakło tez kilku typowo mandaloriańkich. Nie jest ich co prawda wiele, gdyż raptem dwa, są one jednak bardzo charakterystyczne. W naszej nowo wybudowanej klanowej siedzibie możemy bowiem powiesić na ścianie sztandar z klasycznym Kyrbesem albo wykonaną z metalu replikę czaszki Mitosaura.
Niestety trzeba przy tym napomknąć, iż sam omawiany dodatek nie został zbyt ciepło przyjęty w społeczności Simerów. Wiele elementów gameplayowych stanowiących główną część tego typu DLC działa tylko i wyłącznie w dodanym wraz z dodatkiem sąsiedztwie, czyli „Batuu”. Wiele obiektów traci swoią funkcjonalność po opuszczeniu tego sąsiedztwa. Dlatego nasz Sim po powrocie do domu nie będzie mógł walczyć na miecze świetlne, a zakupiony na Batuu droid, który uprzednio zachowywał się jak autonomiczna jednostka, poza Batuu zmienia się w zwykłą sterowaną kontrolerem zabawkę. Dodatkowo wiele gameplayowych elementów z innych dodatków gry absolutnie nie działa na Batuu. Samo sąsiedztwo choć wygląda naprawdę klimatycznie nie zawiera żadnej normalnie edytowalnej parceli, więc nie możesz na Batuu postawić własnego domu. Na dodatek wiele budowli działa jedynie jak tzw. „królicze jamy” – postać podchodzi do budynku i znika w nim, a jej poczynaniami kierujemy co najwyżej przez coś w rodzaju gry tekstowej, gdzie dostajemy pytania / zadania i możemy reagować na nie wybierając jedną z dwóch odpowiedzi. Dla wielu osób nastawionych na grę fabularną było to bardzo rozczarowujące doznanie. Z kolei dla Simerów celujących w budowanie wiele elementów wyposażenia okazało się zbyt gwiezdno-wojennych by używać ich w codziennym budowaniu.

Ja z kolei byłam zachwycona. Poza budowaniem typowo Star Warsowych domków, mogę też umeblować pokój każdego nerda w moim Sim-świecie. Ponadto samo sąsiedztwo Batuu przypomina mi raczej park rozrywki (którego reklamą zresztą jest ten dodatek), i tak też zamierzam je fabularnie traktować w tych rzadkich chwilach, gdy decyduję się na grę fabularną.
W związku z tym w moich oczach wraz z tym dodatkiem zyskałam:
- opcję budowania Star Warsowych sąsiedztw, choć nie na Batuu
- opcję budowania lepszych domów dla moich simsowych nerdów
- opcję posłania moich simsowych nardów do parku rozrywki którego sama pewnie szybko nie odwiedzę.
Czego jednak mi brak to więcej mandaloriańskich rzeczy… Szkoda, że wraz z dodatkiem nie dołożono większej liczby strojów/ przebrań za konkretne postaci, chętnie prócz zbroi Boby zobaczyła bym też pancerze Dina, Bo-Katan czy nawet Sabine. Ale trudno się mówi, zresztą teraz, gdy ogłoszono pojawienie się czwartego, najmniejszego „formatu” DLC, może doczekam się w końcu setu Gwiezdno Wojennych przebrań? Choć biorąc pod uwagę, iż EA straciło monopol na Star Wars… niestety pewnie szanse na spełnienie tego marzenia gruchnęły jak Razor Crest o dno lodowej jaskini…



 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,402,567 unikalne wizyty