Rycerze Starej Republiki: Wektor
 
Tytuł oryginału: Knights of the Old Republic: Vector Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Scenariusz: John Jackson Miller Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Cassus Fett, Demagol, Pulsipher
Planety i miejsca: Laboratorium Pulsiphera na Jebble, Kuźnia Wojenna (Neo-konkwistadorzy)
Pojazdy: Droid bojowy typu Bazyliszek, Drednod typu Kandosii, Kanonierka typu Teroch, Transportowiec Neo-Konkwistadorów, Mar'eyce, Nehutyc
Zbroje: Zbroja Mandaloriańska, Zbroja Neo-Konkwistadora
Rysunki: Scott Hepburn
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Czas akcji: 3963 BBY
Premiera USA: Styczeń-Maj 2008
Premiera PL: 2 grudnia 2010

Recenzja X-Yuriego Do góry

Początek pierwszego zeszytu zaczyna się "trzęsieniem ziemi", walką z Rakghoulami, i pojawienie się Zayne'a, a zaraz potem.. Luke'a, Vadera, i Cade'a, zdecydowanie szokuje, na szczęście zaraz potem okazuje się ze to tylko wizja Mocy jaka ma Q'anilia.

The door won't open ! The door won't open !
That's because it's a wall, Gryph !


Komiks wprowadza ciekawą postać, Celeste Morne, szkoda tylko, że zakończenie jej KOTORowej historii jest IMO dość.. naiwne. A na pewno zbyt szybkie. A skoro o fabułę się już otarłem, to Vector jest dość ciekawym pomysłem, choć jak sama postać Celeste, zbyt szybko wszystko się dzieje, pierwszy zeszyt na Taris jest jeszcze w miarę, ale pozostałe trzy na Jebble można by rozciągnąć i rozwinąć nawet do pięciu jak sądzę. I o ile wątek talizmanu jest taki sobie, to zdecydowanym plusem jest końcówka zaprezentowana przez Mandalorian, czyli "Bombardowanie" Jebble.
W komiksie jest wiele "pokazów" sprzętu Mandaloriańskiego (np użycie przez Zayne i Celeste Mandalorianskich plecaków odrzutowych, zabranych martwym wojownikom...) łącznie z pokazaniem przejętej przez nich planety, na której swoją kuźnię wojenna stworzyli, masa rekrutów, itd. Dla mnie, jako Mandalorianina, to ogromny plus. Szkoda tylko, że plaga trochę popsuła wszystko...

Od strony graficznej, jest dobrze, wiele ładnych rysunków, trochę fajnych zabiegów z cieniem. Masa rozmaitych wariantów zbroi Mandalorianskich (tzn, wszystkie podobne, różniące się głownie hełmami i posturą... Grypha w zbroi przemilczę). Humorystyczne wstawki pojawiają się głownie jak pojawia się wspomniany wyżej Gryph, dobrze wpasowując się w klimat komiksu, niby poważny, ale nie "za poważny".

'Mandalorians aren't like normal people, Zayne."

Rysunki są w większości poprawne, jest jednak parę kadrów gdzie twarze wyglądają bardziej jak karykatury.. za to minus.
Ciężko mi ocenić ten komiks, są fajne kawałki, są słabe rysunki, wszystko zbyt upchane.. tylko 8/10.

Recenzja Mahiyany Do góry

Pierwszy zeszyt zaczyna się na Taris, w podziemiach którego szaleją Rakghoule, a po przedostaniu się jeszcze niżej okazuje się, że stacjonują też Mandalorianie będący w posiadaniu talizmanu Muur. Po ukazaniu radości wywołanej jego zdobyciem dostajemy bardzo malowniczy kadr, w którym Mandalorianie lecą w stronę powierzchni używając swoich plecaków rakietowych. Co prawda Gryph i Zayne razem z nowo poznaną Celeste Morne uciekają również za pomocą plecaków rakietowych (odebranym martwym wojownikom), ale nie daje to już takiego efektu. Mandalorianie to jednak Mandalorianie.
Drugi zeszyt zaczyna się od sceny na Jebble, lodowej planecie, kontrolowanej przez Mandalorian. Ponownie pojawia się też tutaj znaleziony w poprzednim zeszycie talizman, który okazuje się być bardzo potężny. Bardzo ciekawym pomysłem jest też grupka istot z Taris, które przyłączają się do Mandalorian. Nakazuje się im przestrzegać Resol'nare – sześciu zasad, które wyznają Mandalorianie, co oczywiście jest miłym akcentem kulturowym. Ponownie pojawia się też kwestia różnych zbroi dopasowanych do przeróżnych gatunków obcych. Jednym z obcych gatunków, który dostaje dopasowaną zbroję jest Gryph, który udaje, że złapał Zayne'a oraz Celestie. Nagle nie dość, że towarzysze zostają rozdzieleni to zaraza Rakghouli wybucha wśród Mandalorian, co generuje całkiem ciekawe kadry walki.
Trzeci zeszyt zaczyna się walką Mandalorian z zakażonymi Mandalorianami nazwanymi Mando-Racks. W końcu pojawiają się też Zayne'a oraz Celeste. Mamy tu też scenę gdy Zayne kontaktuje się z Cassusem Fett by poinformować go o zarazie, co daje nam kilka kadrów z nim. Po uwięzieniu Zayne'a przez Mandalorianina posiadającego talizman, w końcu trafia on w ręce Celestie.
Przy czwartym zeszycie wyjątkowo wspomnę o okładce, która pokazuje Celestie z talizmanem na tle armii Mando-Racków, która wyjątkowo mi się spodobała. Zeszyt kończy się zniszczeniem powierzchni planety przez Mandalorian w celu zatrzymania zarazy. Bardzo ładne kadry, choć dość smutne, biorąc pod uwagę Zayne'a.
Tym razem wizualnie mogę pochwalić tła, jednak nie same postaci. Szczególnie przy twarzach widać swego rodzaju niedbałość, która powoduje, że ludzie wyglądają bardzo nienaturalnie. Z tego też powodu daję tylko 5/10, bardzo utrudniało mi to czytanie.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,692,411 unikalne wizyty