Wywiad - Dave Filoni
 

Jonathan Wilkins: Na jakim etapie prac podjąłeś decyzję, aby włączyć Mandalorian do serialu Gwiezdne Wojny: Wojny Klonów?

Dave Filoni: Nasz główny scenarzysta, Henry Gilroy i ja zagadnęliśmy George Lucasa odnośnie Mandaloriańskiej historii na długo przed rozpoczęciem produkcji Wojen Klonów.
Henry był bardzo zainteresowany Mandalorianami. Ze wszystkich serii odcinków których koncepty opracowaliśmy, trylogii Malavolence, historii o zasadzce na odległych rubieżach oraz "Downfall of a Droid", tylko Mandalorianie wówczas nie dostali zgody od Georga. Miał swoje powody, więc ten pomysł usunąłem z mojej głowy. Zawsze żartowałem sobie z Henry'ego, ponieważ on tak bardzo lubi Mandalorian.
W końcu, pewnego dnia George wrócił ponownie do naszego pomysłu. Chciał rozszerzyć wiedzę o Mandalorianach oraz określić ich cywilizację, przynajmniej tą część historii, która będzie bezpośrednio związana z tą ukazaną w Wojnach Klonów. Mandalorianie są więc ukazani z powodu George'a.

JW: Czy miałeś poczucie, że George używa oryginalnych konceptów, które opracował wprowadzając postać Boby Fetta do Imperium Kontratakuje?

DF: Od samego początku, George stworzył ich jako super-komandosów. My dostosowaliśmy tylko pewne elementy - ale prace te prowadziliśmy ściśle z Georgem - my przenieśliśmy na ekran to jak on sam widział ich cywilizacje.

JW: Co myślisz na temat ogólnej dynamiki jaką Mando wprowadzili do drugiego sezonu Wojen Klonów?

DF: Zdecydowanie wprowadzenie ich dało wiele. Lubię kiedy pojawiają się inne siły zbrojne, aniżeli tylko droidy bojowe. Mamy szczęście, że w drugim sezonie mieliśmy Geonosjan, a teraz mamy także Mandalorian. Są oni odosobnioną grupą i nie są służalczy jak większość istot okupowanych przez siły zbrojne. Zdecydowanie pracują w tej samej lidze co Dooku, ale mają swoje własne cele, które próbują osiągnąć podczas Wojen Klonów.

JW: Korzystałeś z jakiś źródeł EU kiedy rozwijałeś ich historię w serialu?

DF: Nie szczególnie. Było tylko kilka skąpych myśli, które George i ja wykorzystaliśmy sobie w Wojnach Klonów. To nie znaczy, że inne materiały z EU zostały wyeliminowane lub stracone. Wiem, że sporo ludzi powie: "To nie wygląda tak jak sobie to wyobrażałem", ale my pokazujemy szczególny punkt w ich historii, co jest bardzo interesującym punktem rozwoju. Kiedy gram w gry jak np. Knights of the Old Republic w których występują Mandalorianie, cała historia pozostaje niezmieniona. My po prostu patrzymy na jeden wycinek, jeden szczególny moment. Jest to rozwiązane inaczej, niż w pomysłach innych ludzi.

JW: Wszystko jest w zgodzie z resztą Gwiezdnych Wojen

Absolutnie. Jest coś, co myślisz że zaraz się wydarzy, i jest to coś, coś innego, co się naprawdę dzieje. Pamiętam, kiedy oglądałem prequele i wszystko było dramatycznie inne niż to co wynikało z moich spekulacji lub to o czym czytałem wcześniej jako fan. To zawsze działa w ten sam sposób, kiedy George przysyła instrukcje, to według nich trzeba działać! Kiedy George Lucas mówi ci jak wygląda planeta Mandalorian albo jak wygląda ich infrastruktura i jak to wszystko działa, ty masz powiedzieć: "Dobrze, on jest świetnym źródłem informacji! Powinienem słuchać tego gościa!"

JW: Biorąc pod uwagę ciężar jaki nakładają oczekiwania fanów, która z przedstawionych historii była najtrudniejsza do przedstawienia?

DF: Nie myślę, żeby to było trudne, ponieważ pracujemy wg oczekiwań George'a. To historia, którą on chce opowiedzieć. Czy spełnimy oczekiwania "Fandalorian" i różnych grup, które są zanurzone w tej kulturze? Poczekamy, zobaczymy. Jestem pewny, że epizody mogą wzbudzić wiele pytań. To sprawia, że są fajne!

JW: Jak udało ci się obsadzić Jona Favreau jako Pre Vizsle?

DF: Jon pracował nad Iron Manem i nie uszło mojej uwadze, że jest on fanem Gwiezdnych Wojen. Był na ranczu Skywalkera razem ze swoją rodziną i był bardzo ciekawy tego co my robimy. Pokazał mi kilka materiałów z Iron Mana, w zamian za co mógł zobaczyć nasz serial. Było dużo zabawy. Wspominał, że byłby zainteresowany podkładaniem głosu do jakiejś postaci w naszym serialu i zdarzyło się tak, że miałem nie obsadzoną postać. Myślałem, że byłaby to świetna okazja dla Jona i fajna rzecz dla fanów, gdyby wziął tą rolę.
Wykonał kawał dobrej roboty grając Pre Vizsle; jedyny facet, w tym całym Mandaloriańskim świecie, obrońca z historycznej przeszłości Mandalorian. Jest jedyną postacią która wie kim kiedyś byli Mandalorianie i kim powinni być i chce ich przywrócić do tych realiów. Jest on świetną postacią i myślę, że stanie się ulubioną postacią dla wielu fanów.

JW: Skąd się wzięło imię Pre Vizsla?

DF: "Pre" jest rodzajem tytułu, określeniem ludzi pewnego pokroju, jak "pre-eminent". Natomiast "Vizsla" faktycznie pochodzi od postaci, która była w komiksie. Vizsla był liderem ruchu o nazwie Straż Śmierci. Z tych rzeczy, które istniały w EU, Vizsla i Straż Śmierci były dwójką, którą George zostawił i chciał nad nimi pracować w Wojnach Klonów, więc wykorzystaliśmy je w naszym serialu. Również brzmi to jak: "pre-vis" – proces w którym możemy nakręcić surowy stan naszego serialu w pre-produkcji , więc jest to też jakiś ukryty dowcip.

JW: Kto odpowiada za pojawianie się krótkich przysłów na początku każdego odcinka?

DF: To zwykle jest zadanie dla scenarzysty epizodu. Kiedy piszą scenariusz, powinni mieć już napisane małe przysłowie. Czasami okazuje się, że w trakcie tworzenia nowego odcinka przysłowie traci swój sens. Główni reżyserzy, George i ja odpalamy odcinki i maglujemy je i czasami zmieniamy tak dużo, że początkowe zamiary scenarzysty zostają zmienione i trzeba napisać scenariusz jeszcze raz. Henry Gilroy posiada małą książeczkę zawierającą przysłowia, którą dał mu George i sporo z niej czerpiemy.

JW: Czy są jakieś niezwykłe źródła inspiracji dla postaci?

DF: Znajdujemy rozmaite inspiracje cały czas. Do powstania postaci Cada Bane'a zainspirowały nas westerny Sergio Leone. Plunk droid powstał w oparciu o naszego projektanta Kilian'a Plunkett'a, więc gdy się porusza wydaje dźwięk "plunk". Zrobiliśmy wiele dziwacznych rzeczy w tym stylu.

JW: Jeśli mógłbyś zmienić jedną rzecz w którymkolwiek z dotąd pokazanych odcinków, to co by to było?

DF: Począwszy od "George Lucas school of Star Wars" mogę powiedzieć, że w pełni rozumiem czemu stworzył Edycje Specjalne! Istnieją różnego rodzaju rzeczy w poprzednich epizodach nad którymi chciałbym popracować i zmienić. Kiedy ewoluujesz w lepszego gawędziarza i nagle masz lepsze narzędzia, aby opowiedzieć historię, siadasz i myślisz:
Chłopie, jeśli mógłbym zrobić ten odcinek po raz kolejny to mogę się założyć , że zrobilibyśmy go o wiele lepiej! Mam całą listę rzeczy zmian dla epizodów i jestem pewny, że George zrobiłby je dla swoich filmów, ale ty musisz po prostu podjąć decyzję: Czy chcesz się na tym zatrzymać czy pójść dalej? Zdecydowaliśmy się, żeby iść cały czas naprzód i starać się, aby każdy odcinek był lepszy. Zobaczycie to w tak rozpoznawalnym miejscu jak Coruscant. Kiedy patrzycie na panoramę Coruscant z biura Palpatine'a w filmie Wojny Klonów, to widzicie tylko jeden obraz. Kiedy popatrzycie na to teraz, w epizodach takich jak "Hostage Crisis" lub "Senate Spy", to jest to kompletny świat. Na zewnątrz są budynki, jest tam więcej ruchu…tam są wszystkie rzeczy, które powinny tam być. Kiedyś rozmawiałem z Georgem na ten temat i powiedział mi: " Ah, powinieneś sobie to odpuścić, tutaj nie ma nic co mógłbyś z tym zrobić." Odpowiedziałem:"Hey, ale Ty zmieniłeś różne rzeczy!". George rozumie, że z czasem widzisz niektóre rzeczy lepiej i patrzysz na nie bardziej krytycznym okiem.

To zabawne, kiedy ludzie myślą, że zrobiliśmy coś źle, gdy w rzeczywistości było to zamierzone. Na przykład, jeśli postać ma płaszcz i nie wygląda on jak ten płaszcz, który widziałeś w filmie aktorskim, to musi być prawdopodobnie kilka powodów – i nie dlatego, że próbujemy zajmować się modą. Jest to spowodowane przydziałem materiału, który mamy prawo animować w każdym odcinku, dlatego pokazujemy krótszą pelerynę bo jest to łatwiejsze niż taka sięgająca podłogi. To z tego powodu Plo Koon nie ma takiego samego stroju jaki miał na sobie w filmie. Wolałbym, żeby miał taki sam, ale nasz czas produkcji narzucił nam, żeby miał on pas, ponieważ miał on szatę od ramion, aż do podłogi. Pewnie teraz mógłbym to zrobić inaczej. Kto wie? Może czeka go zmiana garderoby?

JW: Która seria przekroczyła twoje oczekiwania?

DF: Myślę, że Mustafar w "Children of the Force" okazało się być naprawdę dobre. Wulkaniczna planeta sprawiła, że staliśmy na granicy paniki! Pamiętam, gdy oglądałem w sieci dokumenty na temat "Revenge of the Sith", kiedy mówili jak trudne było dla nich całej lawy i innych efektów i pomyślałem, Super, teraz musimy to zrobić w TV! Joel Arron (kierownik efektów wizualnych) i jego zespół stanęli na wysokości zadania i stworzyli ją znakomicie.

JW: Czy masz swój ulubiony żart w serialu?

DF: Nie mam, ponieważ myślę, że tego typu rzeczy są po prostu zuchwałe. Naprawdę "musisz być zorientowany", aby zdać sobie sprawę, że po prostu odwołujemy się do czegoś. Myślałem, że poszliśmy za daleko w pierwszym sezonie, dlatego naprawdę cofnęliśmy się z powrotem. Jedna rzecz, którą uważałem za swojego rodzaju "wewnętrzny dowcip" to scena w "Children of the Force", gdzie Anakin i Ashoka idą porozmawiać z Kanclerzem i Palpatine zatrzymuje ją w drzwiach i nie wpuszcza ją do swojego biura. Myślałem, że jest to małe "mrugnięcie okiem" fani wiedzą, że Lord Sithów próbuje przekabacić Anakina, ale również dla fanów, którzy są zdziwieni tym co Ashoka tam robiła. Palpatine lekceważy ją, co jak myślę jest zabawne. Myślałem, że będą zadowoleni, że zlekceważył ją tak bezpośrednio, więc zrobiliśmy to świadomie. Jest też możliwy inny pomysł, młodzi ludzie często mogą przejrzeć kamuflaż zła o wiele łatwiej niż dorośli. Dorośli nie mają problemu z myśleniem o tym, że Palpatine jest politykiem. Jest skorumpowany. Więc, oczywiście jest przebiegły. To frazes o skorumpowanym polityku. Oni nie widzą, że on jest Lordem Sithów, może ona zobaczy...…ale prawdopodobnie też nie.

JW: Palpatine naprawdę ma już Anakina w swoich szponach na tym etapie.

DF: Jedną z moich ulubionych rzeczy jest widok ojca – którego postać, którą reprezentuje Palpatine. Jest on stałym kibicem Anakina i zachęca go swoją obecnością. Kiedy Jedi mówią Anakinowi, żeby był bardziej umiarkowany i cierpliwy , Palpatine mówi mu: "Oni potrzebują cię bardziej niż myślisz. Podejrzewam, że staniesz się największym ze wszystkich Jedi, nawet bardziej potężnym niż Mistrz Yoda" Kto nie chciałby usłyszeć tego typu rzeczy, w odróżnieniu od stałej krytyki, którą słyszy od Mistrza Windu?

JW: Jak można opisać pojawienie się Ashoki w serialu i czy wiesz jakie będzie jej przeznaczenie?

DF: Zdecydowanie mam w głowie plany dotyczące jej losu. Trzymam etykietki, gdzie Ashoka jest, gdzie była i gdzie jeszcze się uda. Mam poważne zamiary, ponieważ czuję się bardzo zaangażowany w postać Ashoki, tak samo jak Rexa. Ja naprawdę chce sumiennie podejść do kwestii ich ostatecznego losu. Wiem, że ludzie lubią myśleć, że kiedy zaczynasz projekt tak duży i na taką skalę jak Wojny Klonów to od pierwszego dnia powinieneś wiedzieć co spotka wszystkich tych ludzi. Ale na skutek procesu twórczego i ewolucji historii, bardzo dużo rzeczy może ulec zmianie. Jeśli popatrzysz na wszystkie listy, które napisał J.R.R. Tolkien, autor "Władcy Pierścieni" na temat postaci, fabuły i tak dalej zobaczysz zmagania jakie towarzyszyły rozwojowi jego postaci oraz czekających ich wydarzeń. Przeznaczenie niektórych z naszych bohaterów jest dość łatwe, żeby je pojąć, np. Anakin. Co się stanie z jego relacjami z Ashoką pozostaje jednak wielkim pytaniem.

Wywiad pierwotnie ukazał się w 115 numerze magazynu SW Insider
(a później także przedrukowany w SW Insider Interview Special)

Tłumaczenie: KatharSIS


 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2021




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2021 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 15,680,496 unikalne wizyty