Bogowie z mitów dawnych Mandalorian
 

ArcheoNews [10/10/14]
Haa’sh Staal



Mitologia Mandalorian – a dokładnie niegdysiejszych Taungów – od dawna jest przedmiotem sporów naukowych. Pomimo licznych źródeł potwierdzających ich działalność na ogromnej galaktycznej przestrzeni do dziś o nich samych nie wiadomo za wiele. Nawet prozaiczna rzecz, jak ustalenie wyglądu przedstawicieli tej rasy budzi wiele kontrowersji, a co dopiero zbadanie ich symbolicznych i często nieuchwytnych wierzeń. Powszechnie panuje przekonanie, że obecni Mandalorianie są spadkobiercami duchowej kultury swych protoplastów, lecz nawet dla nich samych dawna religia okryta jest mrokiem niewiedzy. Dlaczego więc tak wielu naukowców próbuje odkryć rąbka tej tajemnicy? Wynika to głównie z chęci zrozumienia, czym kierowali się ówcześni mandaloriańscy wojownicy, którzy przez stulecia siali spustoszenie po niemal całej Galaktyce. Większość zachowanych źródeł jako przyczynę wskazywała właśnie ich wiarę i zadośćuczynienie boskim prawom.

Pomimo znajomości współczesnego Mando’a1, badania lingwistyczne okazały się niebywale trudnym zadaniem, udowadniając, że wbrew powszechnemu wyobrażeniu antropologów, mandaloriańska kultura wcale nie jest taka jednolita i niezmieniona. Warto wspomnieć choćby o znalezionych na Coruscant przeróżnych przedmiotach zdobionych w powtarzające się znaki – najpewniej pierwotne litery – z których utworzone zapisy pomimo pewnych pobieżnych podobieństw do aktualnego alfabetu Mando’a do dziś nie zostały rozszyfrowane. Być może nigdy nie uda się odczytać tzw. pisma Taungów, które najprawdopodobniej sięga czasów o wiele starszych niż sama wojna z Trzynastym Batalionem Zhellów.

Znawczyni starożytnych języków, prof. Grush Vaxier na podstawie swoich wieloletnich badań wysnuła tezę, że pierwotny język Taungów był niewymowny dla większości ras humanoidalnych i dopiero bliższa znajomość z nimi sprawiła, że słowa Mando’a zostało specjalnie dla nich udźwięcznione2 – a co za tym idzie zmianie uległa nie tylko mowa ale i piśmiennictwo. Mogło to mieć miejsce wraz z nawiązaniem kontaktu z Zhellami lub już w czasach Wielkiej Wędrówki, kiedy Taungowie eksploatowali wtedy nie znaną im przestrzeń kosmiczną. Na dużym obszarze galaktyki udało się odnaleźć kolejne zabytki archeologiczne, na których pismo Taungów coraz bardziej przypominało wersję współczesną – jednak wraz ze zmianami lingwistycznymi najpewniej pojawiły się zmiany także w ich świadomości. Chociażby sam akt przemianowania swej rasy na Mandalorian staje się podstawą do rozważań, jak bardzo wygnańcy z Notronu mogli się różnić od swych dalekich potomków?

Z najstarszych, zachowanych źródeł pisanych3 oraz masowej „adopcji” jaka nastąpiła u progu Wojen Mandaloriańskich4 wiadomo, że ci posiadali przynajmniej trzech bogów znanych jako: Arasuum, Kad Ha’rangir i Hod Ha’ran. W starszej literaturze naukowej powszechnie utożsamiano ich kolejno ze stagnacją, destrukcją oraz personifikacją niestałego losu, gdzie niszczycielskie bóstwo uchodziło na najważniejsze z całego panteonu.

G. Vaxier uważała jednak, że ówcześni badacze języków starożytnych zbyt pochopnie wzorowali się na współczesnym i w jakimś stopniu zmienionym języku Mandalorian. Jej uwagę zwróciło tłumaczenie boskich imion, które określała jako „ zbyt powierzchowne”.
Jedno słowo Mando’a posiada często wiele znaczeń, przez co właściwa interpretacja bywa trudnym zadaniem. Dodatkowo Mandalorianie nierzadko upraszczali wymowę – a co za tym idzie, także zapis wyrazów, co poświadcza stała obecność apostrofów. Te rozdzielały m.in. końcowe samogłoski (zwłaszcza czasowników) lub właśnie sygnalizowały pominięcie poszczególnych liter. Także sama kolejność słów w sformułowaniach dwuwyrazowych była niezwykle ważna – podobnie jak w Basicu, najpierw używano słowa opisywanego, a dopiero potem słowa opisującego.

Kad Ha’rangira z reguły określa się mianem Destruktora, gdyż dawni badacze wiązali jego imię ze słowem haran, co dosłownie oznacza destrukcję lub anihilacje bądź w bardziej potocznym rozumieniu, piekło. Sprzyjał temu fakt, że w znanych szczątkach mandaloriańskich mitów, bóg ten istniał dla wiecznej wojny, która od zawsze toczyła się między życiem, a śmiercią. Arasuuma wiązano z porządkiem wszechświata stanowiącym o trwałości i niezmienności życia, które może zburzyć (zniszczyć) jedynie śmierć reprezentowana przez Kad Ha’rangira.
Sam człon rangir odnosi się do określenia diabła (demona) – w wielu mitologiach ówczesnych cywilizacji było to powiązane z siłami nadprzyrodzonymi dążącymi do destrukcji i śmierci rozumnych istot. O ile przedstawiciele tych religii mogli naturę śmierci utożsamiać z niezrozumiałym (demonicznym) złem, tak Taungowie czcili Kad Ha’rangira jako swe naczelne bóstwo. To z kolei nasuwa wiele wątpliwości, co tak naprawdę w ich mniemaniu było uznawane za demona oraz jak bardzo znaczenie słowa uległo przekształceniu poprzez naleciałości z innych, obcych kultur? Czy Taungowie demonami nazywali ogół istot mitologicznych, które posiadały pewne cechy bądź atrybuty uchodzące za boskie czy może określenie to uległo wypaczeniu przez starożytne tłumaczenia, m.in. świętobliwych archiwistów z Baobab?

Na przestrzeni wieków pojawiła się teoria, zapoczątkowana przez Marfa Tartrifa, że człon
–rangir nie odnosi się do demona i/lub destrukcji, lecz nawiązuje do czasownika spopielić. Według niego, apostrof w słowie Ha’rangir miał sygnalizować nie tyle skutek działań bóstwa (tutaj destrukcje czegoś) a raczej samą czynność. M. Tartrif nawiązywał tym do najpowszechniejszego wątku pojawiającego się w pieśniach, mitach i sztuce Taungów, mianowicie do wybuchu wulkanu, w wyniku którego wroga armia Zhellów5 poniosła dotkliwe straty, zaś niebo na lata zakrył wulkaniczny popiół. Pomimo upływu wielu tysiącleci, pamięć o tym wydarzeniu obrosła w świadomości Taungów mitologiczną otoczką, tak, że ich dalecy potomkowie nadal uznawali to za wyraźny znak Stwórcy. Niestety, autor tezy nigdy nie rozszyfrował, co mogło oznaczać samo Ha’ – czy był to skrót od słowa lub przyrostek oznaczający czas, którego użycie zostało całkowicie zapomniane? Za to M. Tartrif poświęcił swą uwagę samemu słówku Kad, co po mandaloriańsku oznacza szablę bądź miecz. Jego zdaniem ten człon mógł wskazywać:


  • A) Na o wiele młodszą genezę bóstwa, niż wydarzenia rozegrane ok. 200 000 lat temu na Notronie (Coruscant) – badania archeologiczne poświęcone Wielkiej Wędrówce Taungów wykazały, że w pierwszych wiekach ich międzyplanetarnej podróży przedstawiciele tej rasy prawie w ogóle nie używali takiej broni. Pochówki jak i znaleziska luźne obfitowały w jedno- i dwuręczne topory. Pomimo zaawansowania technicznego, jakie Taungowie nabyli z upływem wieków, te były nadal w użytku, przynajmniej do końca Wojen Mandaloriańskich. Źródła pisane i zachowane elektryczne nagrania potwierdzają, że Mandalorzy Nieposkromiony i Ostateczny władali tym rodzajem broni nad wyraz biegle. Miecze zaś, jako element powszechnego uzbrojenia, są najpewniej zapożyczeniem od innych ras, w tym od ludzi. Sądzi się wręcz, że do momentu Powszechnej Adopcji6 broń ta używana była wyłącznie przez przedstawicieli ras podbitych przez Taungów, którzy w tamtym czasie nie posiadali statusu pełnoprawnego Mandalorianina. Warto zauważyć, że tyczyło się to głównie ludzi i humanoidalnych ras, określanych mianem Zhell’ade, tj. w znaczeniu potomnych/spadkobierców Zhellów.


  • B) Bóstwo to mogło być reinkarnacją dawnego mitu, który poprzez wieki ewoluował wraz z kulturą Taungów. Istnieje możliwość, że pierwotnie człon Ha’rangir wiązał się z wybuchem wulkanu i albo był nazwą samego Stwórcy, który „przybył odczynić” albo narzędziem w jego ręku. M. Tartrif teoretyzował, że nowo dodane słowo Kad utożsamiało właśnie tą drugą zależność. Jako, że miecze i szable były bronią używaną przez służebną, niepełnoprawną część społeczeństwa najwcześniejszej generacji Mandalorian – a co za tym idzie symbolizowały poddanie i uległość wobec ich hegemonii, idealnie pasowały jako bezwolne narzędzie wykorzystywane do wyższych celów. Zwłaszcza, gdy Taungowie w obliczu swego wymarcia postanowili unieśmiertelnić ich kulturę poprzez przyjęcie w swe szeregi ludzi i humanoidalne rasy, które nie cieszyły się ich sympatią ze względu na genetyczne (bądź duchowe) pokrewieństwo z Trzynastym Batalionem Zhellów. W ten sposób gorszy „miecz” mógł przysłużyć się po raz ostatni swym władcom, stając się narzędziem ich woli przetrwania. Niektórzy naukowcy wręcz uważają, że mit o Kad Ha’rangirze został stworzony (bądź przeinaczony) w wyniku tych drastycznych zmian w świadomości wymierających Taungów, jednocześnie stając się najwyższym bóstwem dla pozostałych, zróżnicowanych Mandalorian. W tym wypadku, Arasuum symbolizowałby nie tyle lenistwo, co raczej stary porządek rzeczy i/lub niemożność rozwoju, a jego śmierć z ręki Kad Ha’rangira byłby symbolem nowej generacji Mandalorian i całkowitym zanikiem dawnych Taungów. Być może rola Arasuuma, określania jako symbol stagnacji to tak naprawdę przestroga dla przyszłych Mandalorian, aby nigdy nie dopuścili do swego wymarcia, a czego Taungowie nie dali rady uniknąć.


Współcześnie, coraz większa ilość badaczy przychyla się ku teorii M. Tartrifa o następujących zmianach w mandaloriańskiej mitologii. Jakikolwiek byłby pierwowzór dla Kad Ha’rangira, bezsprzecznie widać wzrost jego znaczenia w ostatnich wiekach istnienia Taungów. Mit o jego walce z Arasuumem byłby więc swego rodzaju próba pogodzenia się Taungów z kresem ich własnej rasy i potęgi oraz przekazanie Mandalorianom „nowego pochodzenia” dominującej roli w poszukiwaniu honoru i chwały wojownika na cześć stwórcy.

Imię Arasuuma badacze zazwyczaj wywodzą od słowa „stagnacja” (arasuum) lub w niektórych wypadkach od słów określających trwanie w stagnacji bądź pozostawanie niezmienionym (arasuumir)7. Od tego ostatniego słowa pochodzi przymiotnik arasuum’la, co znaczy niezmienny bądź trwały.

Jeśli rolą Kad Ha’rangira była destrukcja, Arasuum miał stanowić jego przeciwieństwo. Powszechnie utożsamiano tego boga z lenistwem, lecz jak już dowodził M. Tartrif, jego pierwotna rola w micie wcale nie była negatywna, a raczej tragiczna. Jako symbol stagnacji reprezentował ówczesną sytuację Taungów, którzy posiadali pełną świadomość nadchodzącego kresu ich rasy. Choćby tego pragnęli z całego serca, nie byli zdatni odbudować swej dawnej chwały i z każdym pokoleniem słabli zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Ten impas odcisnął swe piętno na całej kulturze Mando’ade, którzy jeszcze wiele wieków później uznawali mit walki Kad Ha’rangira z Arasuumem za boskie przykazanie zwalczania własnych słabości i szukania ciągłych sposobności rozwoju – zarówno dla całej społeczności, jak i dla jednostki. Był to nadrzędny cel w ich życiu, póki najemnictwo nie wyparło dawnych wierzeń.

O ile naukowcy na przestrzeni wieków potrafili doszukać się roli dwóch naczelnych postaci mitologicznych, tak najmniej poznanym bogiem jest Hod Ha’ran. Najczęściej utożsamiano go z niestałym losem, który równie łatwo sprzyjał, co zdradzał śmiertelnych, lecz zasadniczo uchodził za neutralnie chaotyczną postać. Nie miał wrodzonej lojalności wobec któregoś z pozostałych bogów, działał bardziej z własnego kaprysu, niż wyższej pobudki. Mimo to Taungowie (i późniejsi Mandalorianie) nie wydawali się go potępiać, ani bać – zwyczajnie akceptowali jego tymczasową łaskę, ale nie przeklinali za nagły, zły obrót spraw.

Co ciekawe, do dziś znaczenie jego imienia budzi wiele kontrowersji. Hod może być pochodną słowa hodar (oszukać, ogłupić) jak i hodayc (sprytny, chytry) – z jednej strony mamy więc bóstwo specjalizujące się w kłamstwie i oszustwach, z drugiej uosobienie bystrości. Poszlaki wskazują, że Hod Ha’ran według mitów był dawcą sprytu, pozwalającego mandaloriańskim wojownikom dobrze wykorzystać zaistniałe sytuacje, doprowadzając tym samym do ich zwycięstw. Zarówno M. Tartrif jak i G. Vaxier uważali, że tak naprawdę ta dwoistość znaczeń jest całą istotą tegoż bóstwa, gdyż działał zarówno na korzyść jak i na szkodę Mandalorian. Zbitek słów Ha’ran, jak w przypadku Kad Ha’rangira ponownie budzi duże wątpliwości dotyczące ich genezy. Znów, może to być pochodna słówka haran (dosł. destrukcja, w potocznej mowie „piekło”), lecz w przypadku tego bóstwa etymologia wydaje się być nietrafiona. M. Tartrif wnioskował, że miało to związek ze słowem haa’it (wizja) – gdyż według niektórych staromandaloriańskich podań, to Hod Ha’ran podsyłał wojownikom wizje kuszącego zwycięstwa, które było na wyciągnięcie ręki, jeśli tylko odważą się po nie sięgnąć. Mówi się, że na planecie Shogun Mandalorzy Nieposkromiony oraz Ostateczny doznali właśnie boskiej wizji, co zaowocowało m.in. wybuchem Wojen Sith i Mandaloriańskich oraz wspomnianą już Adopcją dla ras humanoidalnych. Co do znaczenia końcówki 'ran badacz wahał się między rangir (demon), a ranov’la (sekretny, tajemniczy), co w wolnym tłumaczeniu brzmiałoby kolejno jako: Demoniczna Wizja lub Tajemnicza Wizja. G. Vaxier uważała, że – podobnie jak w przypadku Hod – Taungowie specjalnie używali dwuznacznego imienia dla bóstwa, którego natura nie była jednakowa, jak w przypadku Kad Ha’rangira czy Arasuuma.

Warto zwrócić uwagę na podobieństwo imion Destruktora i Oszusta. Być może tak jak w przypadku Kad Ha’rangira, Hod Ha’ran jest wynikiem zmian w mentalności Taungów. Geneza tego chaotycznego lecz neutralnego boga mogła sięgać zamierzchłych czasów ich życia na Notronie – by po tysiącleciach ewoluować w pokrewną Kadowi i Arasuumowi istotę, tym razem przeznaczoną dla biologicznie innych Mandalorian niż protoplasci tejże kultury.

Bóstwa razem tworzą triadę, którą wielu naukowców łączy z starodawną, wciąż funkcjonującą formułą mandaloriańskiej przysięgi: Haat, Ijaa, Haa'it (Prawda, Honor, Wizja). Słowa te zazwyczaj są wypowiadane przy zawieraniu paktów lub składaniu uroczystej przysięgi, zwłaszcza dotyczącej lojalności. Teorię tą zapoczątkowała jeszcze w czasach średnich Starej Republiki uczona Kai’ha Ramsh, rozwodząc się nad podobieństwami między trójką bogów, a wartościami z przysięgi. W pracy Dawni bogowie naszej galaktyki zwróciła uwagę, że słowa przysięgi stały się personifikacją tego, co reprezentowali sobą już na wpół zapomniane bóstwa. Prawdą miał być Arasuum, który pełnił rolę dogmatu – rasa, która nie jest w stanie się dalej rozmnażać, rozwijać i adoptować do nowych warunków najzwyczajniej wymrze, a pamięć po niej zaginie. Jest to okrutne lecz niezmienne prawo życia. Honor to oczywiście Kad Ha’rangir, pełniący rolę dziedzica wymarłych już Taungów. Dostąpił zaszczytu zastąpić „zgnuśniałego” Arasuuma i to on odpowiadał za rozwój Mandalorian. Według znanych mitów, był bóstwem wszystkowidzącym, sprowadzającym na swych wiernych próby i testy, aby ci nigdy „nie poszli w ślady boga, co mógł tylko trwać bez słowa”. Poprzez destrukcję niezmiennych praw życia, pozwolił Taungom żyć w świadomości adoptowanych przez nich dziedziców. Hod Ha’ran zaś utożsamiał wizję, której natura pozostawała w ukryciu – mogła być zwiastunem dobrego losu, jak i ułudą, wystawiającą wojowników na sromotną klęskę. Nikt nigdy nie mógł być pewny jej prawdziwej istoty.

Tak naprawdę, nie wiadomo kim byli pierwotni bogowie Taungów. Do dnia dzisiejszego przetrwały tylko urywki dawnych mitów, które na przestrzeni tysiącleci ewoluowały wraz z całą ich kulturą. Większość badaczy zgadza się w twierdzeniu, że ta triada bóstw w obecnie znanej postaci nie mogła sięgać czasów starszych niż zasiedlenie Mandalory ani późniejszych niż okres między wojnami Sith i Mandaloriańskich – już w tamtym czasie Taungowie zaczęli odstępować od własnej religii, czcząc wojnę samą w sobie.

Jedyną, w miarę pewną mitologiczno-religijną postacią, o której zachowały się jakiekolwiek wzmianki jest nieokreślony Stwórca. Ten, gdy Taungowie byli na skraju zagłady z rąk Zhellów, miał „przybyć by odczynić” – utożsamiano jego wolę z wspomnianym już wybuchem wulkanu, którego erupcja zadała wielkie straty wrogiej armii. Zaskoczenie Taungów z powodu niespodziewanego obrotu sytuacji8 wydaje się pokazywać, jak bardzo byli pewni swej śmierci. Do tego stopnia, jakby nie sądzili, że ich stwórca przybędzie im na ratunek. Wraz z zaskakującym zwrotem akcji, Taungom było dane stać się instrumentami boskiej woli. A przynajmniej tak rzecze poemat Dha Werda Verda, w przekładzie archiwistów Baobabu. Jednakże nie znamy więcej informacji na jego temat.

Mitologia Taungów (oraz późniejszych Mandalorian) to jedno z najstarszych wierzeń, których ślady dochowały się do naszych czasów. Na przestrzeni prawie dwustu tysięcy lat ich religia ewoluowała pod wpływem rzeczywistych zmian kulturalno-społecznych, bogacąc się przy tym o nowe wątki, postacie oraz symbolikę, którą nam współczesnym trudno zrozumieć, bez znajomości pełnego kontekstu sytuacji wyznawców tej wiary. Choć nasze możliwości poznawcze są w dużym stopniu ograniczone, mitologia dawnych Mandalorian bezsprzecznie odgrywała ważną rolę w ich życiu codziennym, wymuszając na nich ciągłe poszukiwanie wyzwań, które tylko wojna zapewniała w tak szerokim zakresie. A wraz z wyginięciem Taungów i drastycznymi zmianami, jakie dotknęły Mandalorian czasów starorepublikańskich, mity te stały się niejaką pośmiertną pamiątką po dawnych czynach tych wojowników. I do dziś inspirują badaczy na równi z artystami.


Literatura:
Dha Werda Verda [tłum. baobabskie]

Mirr M., Taungowie w obliczu własnego wymarcia [Stt8/gtY7/a4]

Ramsh H., Dawni bogowie naszej galaktyki [RrS/ff166/G8]

Tartrif M., Rola bogów w życiu dawnych cywilizacji Odległych Rubieży na wybranych przykładach mitologii tamtych czasów. [Fft/gr256/O3]

Vaxier G., Z życia tłumacza, czyli o problemach i słownych pułapkach języków dawno wymarłych społeczeństw [Pp5/rt789/q5]



PRZYPISY
1 Język Mandalorian
2 Na długo przed wybuchem Wojen Sith i Wojen Mandaloriańskich Taungowie opanowali wiele światów, w tym zamieszkany przez ludzi Concord Dawn. W tym czasie podbite rasy pełniły rolę ich podwładnych, zajmując się rolą, górnictwem i ogólną pracą na rzecz swych władców.
3 Oczywiście, mowa o tekstach z pismem pierwotnego Mando’a, które zostało odczytane na bazie współczesnego języka Mandalorian oraz zróżnicowanych, antycznych tłumaczeń.
4 Mowa tu o „edykcie” wydanym przez Mandalora Ostatecznego, za sprawą którego obcy mogli dołączyć do grona Mandalorian jako równoprawni członkowie ich grupy. Do tej pory wiele ras pełniło rolę wasali wobec swych taungijskich zwierzchników i władców.
5 Miało to miejsce jeszcze przed Wielką Wędrówką Taungów, w ostatnich fazach walk o Notron (dzisiejszy Coruscant).
6Dokładna data nie jest znana, na pewno wydarzyło się to między Wojnami Sith, a Wojnami Mandaloriańskimi.
7 Oczywiście, istnieją teorię, że tak naprawdę Arasuum jest protoplastą znaczenia stagnacja, zaś samo jego imię wywodzi się od darasuum (wieczny, wieczysty, trwały).
8 Z powodu tego nieoczekiwanego zwrotu wydarzeń, na przestrzeni wieków pojawiały się teorie utożsamiające Stwórcę z późniejszym Hod Ha’ranem, który miał słynąć z chaotycznego wspierania i szkodzenia mandaloriańskim wojownikom. Jeśli jego geneza powiązana jest z dawną rolą stworzyciela czczonego przez najdawniejszych Taungów, nie można się im dziwić za brak nadziei na cudowny ratunek. Wybuch wulkanu zaś mógł wydać się wyraźnym znakiem jego łaski.



Hashhana


 

Komentarze
 
#1 | Dinuirar dnia 01 listopad 2014 12:04:01
Bardzo ciekawy tekst. Fajnie że zajmujesz się pisaniem o Taungach, bo oficjalnych źródeł brakuje.
 

Dodaj komentarz
 
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2014




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 6,990,258 unikalne wizyty