The Empire Strikes Back (Marvel)
 
Tytuł oryginału: The Empire Strikes Back (Marvel 39-44) Zobacz też:
Scenariusz: Archie Goodwin Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Boba Fett
Broń: Karabin blasterowy EE-3
Pojazdy: Patrolowiec typu Firespray, Slave I
Organizacje/Rangi: Mandalorianie
Zbroje: Zbroja Mandaloriańska
Rysunki: Al Williamson i Carlos Garzon
Tłumaczenie: ---
Czas akcji: 3 ABY
Premiera USA: Czerwiec - Listopad 1980
Premiera PL: ---

Recenzja X-Yuriego Do góry

Komiksy towarzyszą SW od samego początku. Nic więc dziwnego, że adaptacja komiksowa Imperium Kontratakuje została wydana już w 1980, krótko po premierze filmu

Historia nie zaskakuje zbyt, ot, Imperium Kontratakuje. Ale w przeciwieństwie do Mangowej adaptacji TESB, która była prawie identyczna z filmem, tutaj mamy wiele, naprawdę wiele odstępstw od fabuły. Oczywiście wszystkie główne założenia i wydarzenia pozostają takie same, zmieniają się jedynie drobnostki, jak np. Leia i Luke prawie-całujący się już na Hoth (i nie, nie chodzi o ten całus 'na złość Hanowi', komiks wyraźnie sugeruje, że do serca Lei tak samo startują Luke jak i Han. Cóż, komiks wyszedł zaraz po premierze filmu, na długo przed Powrotem Jedi...) czy np. zdecydowanie bardziej rozgadany Boba Fett. Oprócz zmian 'postaciowych' pozmieniało się tez trochę detali, np. to nie bombowce TIE, ale Gwiezdne Niszczyciele bombardują asteroidę gdzie ukrył się Sokół. Wszystkie te zmiany wpływają jednakże pozytywnie na mój odbiór tego komiksu.
Każdy, kto miał okazje czytać jakieś Marvele SW wie, że charakteryzują się one ogromna wręcz ilością tekstu. W porównaniu ze współczesnymi komiksami, tekstu jest masa, nie dość, że postacie są o wiele bardziej rozgadane niż na filmie, to właściwie przy większości kadrów swoje "trzy zdania" dorzucić musi "lektor". Zdecydowanie wydłuża to czas obcowania z komiksem, nie da się go skończyć "w 10 minut".

Rysunki... są kolorowe. Komiks czytałem w wersji "Classic Star Wars: The Empire Strikes Back", rysunki na potrzeby tego wydania zostały na nowo pokolorowane, różnią się więc od tych z 1980go. Wersji starej nie mam, nie mogę więc ich porównać, skupię się tylko na tej wersji, którą mam.
Graficznie komiks daje radę, postacie co prawda mogły by być ciut lepiej odwzorowane (zwłaszcza, takie mam wrażenie, Han.) ale ciężko mówić tu coś o ich rozpoznawalności w sumie, skoro każdy czytelnik myślę, doskonale wie jaką postać widzi, nieważne czy jest do siebie bardzo podobna czy tylko troszeczkę (ot, urok adaptacji komiksowych).

Czy po komiks warto sięgnąć? Cóż, jako po ciekawostkę, zdecydowanie. Ale nie jest to pozycja z rodzaju "każdy fan musi ją poznać!", zdecydowanie nie. Ode mnie 8/10.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,713,029 unikalne wizyty