The Secret Journal of Doctor Demagol
 
Tytuł oryginału: The Secret Journal of Doctor Demagol Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Autor: John Jackson Miller Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Mandalor Nieposkromiony, Mandalor Ostateczny, Cassus Fett, Demagol, Rohlan Dyre, Pulsipher
Organizacje/Rangi: Mandalorianie, Mandalor, Mandaloriańscy Rycerze
Tłumaczenie: Brak
Czas akcji: Pisany do 3963 BBY
Premiera USA: 29 Kwietnia 2010
Premiera PL: Brak

Recenzja X-Yuriego Do góry

Sekretny Dziennik Doktora Demagola to ostatnie z trzech opowiadań związanych z komiksową serią KOTOR jakie popełnił J.J. Miller, zarazem najbardziej... wzbogacające tą serię.

UWAGA! Dalsza część recenzji zawiera informacje będące potencjalnymi spojlerami z ostatniego tomu podstawowej serii RSR - Demona!

Akcja opowiadania jest nietypowa, nie mamy tu bowiem żadnego narratora - albo mamy JEDYNIE narratora, zależy jak spojrzeć. Autor pozwala nam zapoznać się z kolejnymi wpisami jakie Demagol tworzył w swoim dzienniku (+ jeden wpis Rohlana na sam koniec), z miłym ułatwieniem dla czytelników to jest sposobem kodowania nazw notek pozwalającym ustalić kiedy (w czasie których zeszytów serii) powstawały dane notatki.

Jest to świetna lektura, idealna do czytania świeżo po zakończeniu serii komiksowej - wpisy te można uznać za swoiste "dymki z myślami" jakie można by dostawić do części kadrów na których pojawia się mówiąca (bo w sumie to jest audio-dziennik) osoba. Autor w świetny sposób połączył tu możliwość zachowania spisku i tajemnicy przez całą serię (niemożliwą, gdyby takie dymki myślowe były w niej obecne) z uzupełnieniem jej o nie już po zakończeniu i Wielkiej_Niespodziance.

Całość jest też w pewien sposób bardzo Mandaloriańska - choć to zasługa przede wszystkim jednego, końcowego wpisu Rohlana (zwłaszcza przytyk do Nieposkromionego trafny) który prezentuje postawę bardzo przypominającą mi Canderousa.

W recenzji Interferencji napisałem, że nie wzbogaca ona zbyt serii komiksowej, fajnie że jest, ale nie byłoby wielką stratą dla serii jakby nie było - w tym przypadku jest kompletnie inaczej, uważam dziennik ten za pozycję OBOWIĄZKOWĄ, jeśli się jest fanem serii oczywiście. I się ją czytało. (Bo, z drugiej strony - pozycja sama w sobie otrzymałaby bardzo słabą notę w kategorii "broni się sama" - bez znajomości komiksów 95% fajności tekstu znika i zostaje seria dość chaotycznych notek). Odemnie 10/10 - kto czytał komiksy, niech przeczyta i to.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,692,493 unikalne wizyty