Przeznaczenie Jedi III - Otchłań
 
Tytuł oryginału: Fate of the Jedi 3: Abyss Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Autor: Troy Denning Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Zbroje: Beskar
Organizacje/Rangi: Mandalorianie, Mandaloriańscy superkomandosi
Inne konflikty: Druga Bitwa o Fondor
Tłumaczenie: Anna Hikiert i Błażej Niedziński
Czas akcji: 43,5 ABY
Premiera USA: 18 sierpnia 2009
Premiera PL: 11 października 2011

Recenzja Shwarrza Do góry

Nie będzie to stricte recenzja samej Otchłani, ale raczej pierwszych 3 tomów Przeznaczenia Jedi łącznie, ponieważ sytuacja w jakiej pojawią się Mando w ostatniej z nich jest budowana przez poprzednie 2 tomy i raczej nie da się do niej nawiązać bez wspomnienia poprzednich.
Zacznijmy od podsumowania Dziedzictwa Mocy – Jacen/Darth Caedus nie żyje, Natasii Daala jest przywódczynią Galaktycznego Sojuszy, Mandalorianie znaczącą się potęgą militarną, Jagged Fel Przywódcą Imperium, a zakon Jedi jest obwiniany za upadek Jacena przez społeczeństwo, które napędza była pani admirał. Do tego dochodzi sprawa coraz większej liczby rycerzy Jedi, których ogarnia dziwny rodzaj szaleństwa i twierdzą, ze całe społeczeństwo dookoła nich to sobowtóry.
Nas najbardziej interesuje jedne z nich – Seff Hallin, ponieważ ubzdurał on sobie, ze za całą tą rzekomą mistyfikacją stoi nie kto inny jak właśnie Mandalorianie. Widzi ich dosłownie wszedzie, a w paranoi utwierdza go jeszcze fakt, że w jego pojmaniu uczestniczy Jagged Fel – w beskarze.
Generalnie rzecz biąrąc, Luke dostaje wyrok wygnania, a jego tułaczka po galaktyce, w poszukiwaniu tych u których szkolił się Jacen, jest najciekawszym wątkiem tych ksiażek.
Interesujące są również wszelkie polityczne machinacje i zagrania... Potyczki Jaggeda z moffami, Jedi z Daalą i dziennikarzy ze wszystkimi. A no właśnie, po raz pierwszy od bardzo dawna zaczyna się przedstawiac wpływ „czwartej władzy” na społeczeństwo w SW – co jest bardzo pozytywnym elementem.
Zostajemy wręcz bombardowani ciągłymi nawiązaniami do naprawdę dużej ilości powstałych do tej pory książek SW, a przegląd występujących tu ras, technologii, pojazdów jest naprawdę pokaźny, co bardzo podnosi poziom tych książek.
Bardzo obawiałem się czy pani Golden godnie zastąpi naszą Karen i jestem mile zaskoczony.
Chociaż wyraźnie został odebrany nam ten Mandoduch towarzyszący pani Traviss to Christie historię jest w stanie podtrzymać równie dobrze, a najsłabszym ogniwem ekipy znów okazuje się nie kto inny jak Troy Denning.
Jednak wróćmy do tego wątku, który nas interesuje najbardziej – Mando. Spełniają oni przez pierwsze 2 ksiązki role takiego unoszącego się nad wszystkim widma. Daala wie, że jak na razie ma z nimi dobry układ, ale zdaje sobie sprawę, że stanowią oni niepokojącą zmienną w rozkładzie sił politycznych i militarnych w Galaktyce. Z kolei Jedi niepokoją się, że ich przeciwniczka polityczna skorzysta z układu, a każdy wie, że starcia Mando-Jedi zawsze były krwawe a zwycięstwa niejasne.
W „Otchałni” sprawa staje się jasna – mando przybywają na Coruscant aby przeszkodzić w bezpiecznym transporcie szalonych Jedi do tajnej placówki. Chociaz drużyna jest mała i obrońców niewiele to jatka i tak pozostawia trwałe wrażenie. Nikt już nie ma wątpliwości... Mando znów namieszają.
Podsumowując, seria definitywnie przewyższa już Dziedzictwo Mocy i ma niezłe zadatki na całkiem wysoką pozycję na liście dobrych książek SW. Nie chcę oceniać na wyrost, bo nie znam użyteczności, niektórych działań dla calej serii, ale jak na razie oceny kolejnych tomów to 9,5 dla Wygnańca, 9 dla Omenu i 8 dla samej Otchlani.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,713,305 unikalne wizyty