Bez dezintegracji, proszę.
 
Tytuł oryginału: No Disintegrations, Please Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Autor: Paul Danner Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Boba Fett
Pojazdy: Patrolowiec typu Firespray, Slave I
Organizacje/Rangi: Mandalorianie
Zbroje: Zbroja Mandaloriańska
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Czas akcji: 1 ABY i około 10 ABY
Premiera USA: Grudzień 1999
Premiera PL: Listopad 2001

Recenzja Nomi Do góry

„Bez dezintegracji, proszę.” to dość nietypowe opowiadanie o Bobie Fetcie. A raczej typowe opowiadanie o nietypowym zakończeniu.
Mandalorianiń jest świetnie ukazany, jako niezwycieżóny, niepokonany, nie mający litości dla wroga, pomysłowy, czyli po prostu jako nasz Boba Fett, który potrafi sam rozprawić się z całym imperialnym garnizonem. Przez większą część opowiadania możemy cieszyć się tym, jak łowca nagród bez problemu rozprawia się bardzo sprawnie z przeciwnikami chcącymi mu przeszkodzić w osiągnięciu celu.
Dlatego aż trudno mi było uwierzyć w sam koniec historii. Pomysłciekawy, bo nie jest to kolejne schematyczne opowiadanie, ale odpuszczenie wykonania zadania całkiem mi nie pasuje do Bocy, zwłaszcza z tak błahego powodu jak podany w opowiadaniu .
Jest to równieżkolejne dzieło, w którym zostaje zadane pytanie „Boba Fett to dobry czy zły człowiek?” na które odpowiedź po części można w tej historii znaleźć.
Jeśli miałabym wystawić ocenęw skali dziesięcio stopniowej wahałabym się między 7, a 8. Mimo, iż końcówka do mnie nie do konca przemawia, to opowiadanie napisane ciekawie i można znów zobaczyć Bobę w akcji.

Recenzja Shwarrza Do góry

Opowiadanie przedstawia nam akcje Boby Fetta, której moglibyśmy spodziewać się po jego reputacji. Dostajemy tu kilkanaście stron doskonałej historii opowiadającej o bezbłędnie przeprowadzonej akcji łowcy z zaskakującym zakończeniem. Jest to pierwsza historia jaką czytałem, w której można podziwiać pełen arsenał łowcy. Prowadzona jest tu podwójna narracja, historię zaczyna widok wnętrza kantyny na jakiejś zapadłej planecie, gdzie stary człowiek opowiada dzieciom ulicy różne historie. Znudzone dzieci proszą o nową, a Opowiadacz zaczyna taką, której nikomu wcześniej nie opowiadał. Boba ściga w niej slicera, który przypadkiem trafił na tajne pliki Jabby i sprzedał je na czarnym rynku osobie, która zaproponowała najwyższą cenę. Łowca dostał na niego prywatny kontrakt, bo - jak podejrzewał – Hutt chciał go sprawdzić. Rivo jednak postanawia skryć się pod skrzydłami swojego brata Garge’a Marrana, który dowodzi Imperialnym Garnizonem w jakiejś dziurze na Zewnętrznych Rubieżach. I tu zaczyna się zabawa. Fett przedziera się przez obronę bazy, rozgramia 2 oddziały – kradnąc przy tym jeden z czterech transporterów AT-AT, „Slave’m I” pozbywa się pól ochronnych bazy. W końcu będąc już prawie u celu, Fetta ciężko rani Garge, który był kiedyś Imperialnym Strażnikiem – jednak nawet w tej beznadziejnej sytuacji Fett zabija oficera. Rivo jednak mu ucieka… i tu wracamy do Opowiadacza, który okazuje się być, slicerem, który wiele lat później zostaje odnaleziony, przez łowcę. Boba Fett pojawia się w kantynie, wychodzi z cienia i… rzuca do Rivo żetonem kredytowym, opiewającym na sumę, którą płacił za niego Jabba. Łowca wychodzi twierdząc, ze to co zrobił może być odpowiedzią na pytanie jednej z dziewczynek, o to czy jest dobrym czy złym człowiekiem.
Dodatkowo cieszy to, ze nowy w świecie SW autor pokazał nam, że Boba prowadzi ze swoimi ofiarami grę psychologiczną – zamiast zniszczyć bazy ukradzionym AT-AT, wysadza go chcąc udowodnić Xarranowi swoją perfekcję. Reputacja jest jedną z najużyteczniejszych broni w jego arsenale.
Humorystycznym akcentem jest tutaj wyjaśnienie tytułu. Nad wejściem kantyny, wisi tablica z nazwą oraz dopiskiem: „Bez dezintegracji, proszę.”, która strasznie skrzypi, wszystkim przeszkadza, ale nikt z mieszkańców nie chce się jej pozbyć. Kiedy Rivo/Opowiadacz wybiega za Fettem ze zdziwieniem stwierdza, ze tablica leży w błocie.

„Boba Fett nigdy nie przegrywa” – Rivo z przerażeniem o Fetcie.

Podsumowując jest to kawał dobrej historii i przyjemnego opowiadania. Z czystym sumieniem daje mu 9, bo mimo wszystko na 10 musiałoby mnie coś powalić, a zaskakujące zakończenie to za mało. Finalnie 9/10.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2014




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 6,592,136 unikalne wizyty