Mający miejsce w Toruniu Copernicon rozpocznie się za 32 dni
Mający miejsce w Toruniu StarForce rozpocznie się za 57 dni
Dziesiąta rocznica istnienia Manda`yaim będzie miała miejsce za 69 dni
Premiera VIII epizodu Star Wars będzie miała miejsce za 116 dni
Wizjer Manda'Yaim #1
 
Okiem Manda`Yaim W tym miesiącu nasi czytelnicy mogą zapoznać się z nową publicystyczną inicjatywą członków Manda'Yaim. Tym razem jest to Wizjer, czyli spojrzenie na zagadnienia wewnątrz uniwersum Gwiednych Wojen z perspektywy... naszych alter ego. Dziś przeczytamy o tym, co poszczególni Mandalorianie sądzą o użyciu popularnego jetpacka, jako dodatku do pancerza. Zapraszamy!

Dhadral: Sen’tra to jak dla mnie dość niepewna część ekwipunku. W walce stanowi spore zagrożenie, nawet lekko uszkodzony przestaje być użyteczny i grozi wybuchem. Wielu znanych i doświadczonych wojowników miało problemy z wykorzystaniem tego typu sprzętu. Ponadto nie wszyscy są fizycznie zdolni do opanowania trudnej sztuki korzystania z plecaka odrzutowego nawet jako środka komunikacji. Jeśli masz czuły błędnik, możesz po prostu od razu o tym zapomnieć, chyba że przed każdą misją z jego użyciem zażyjesz tonę tabletek przeciw chorobie lokomocyjnej. Tym niemniej plecak rakietowy, mimo pewnych wad jak wysoka awaryjność, trudności w pilotowaniu itd, może być użyteczny podczas wykonywania misji bardziej hmmm… subtelnego rodzaju, jak eliminacja jednostkowych celów, czy zdobywanie informacji, zwłaszcza w terenie zurbanizowanym. Ale dla mnie jest całkowicie nie praktyczny.
W lasach, gdzie najczęściej pracuję, szanse na wzniecenie pożaru są za wysokie. Może inni się tym tak bardzo nie przejmują, ale strażnik leśny nie powinien wzniecać pożarów. Przynajmniej tak mi się wydaje. 
W każdym razie osobiście jak juz mam mieć plecak, to preferuje moją przenośną stację badawczą…


Oix: Pub „Jate kad” na Concordii – księżycu Mandalore. Pora dnia - późne południe, zwykle o tej porze lokal zaczyna się zapełniać. Gdzieś w ciemnym miejscu pubu siedzi trójka Mandalorian w charakterystycznych Beskar’gamach. Jeden z nich, w czerwonym kombinezonie z szarymi płytami zbroi popija alkohol w szklance, jest on stałym bywalcem pubu a zwie się on Oix Fennem.
- Serio? Jestem dla was takim autorytetem abyście mnie pytali czy plecak odrzutowy to fajna sprawa czy nie? – zaśmiał się Oix, natomiast przybysze tylko skinęli głowami potwierdzająco. Mandalorianin w czerwonym pancerzu popił trochę złotego trunku ze szklanki.
- No cóż … Skoro chcecie znać moje zdanie, to myślę, że sam plecak jest naprawdę fajnym bajerem przy założeniu, że chcecie przemieszczać się na znaczne odległości – Pochylił się nad stołem aby mieć lepszy kontakt z rozmówcami – i jest to jego jedyna zaleta – uśmiechnął się ironicznie.
- Ale jak to? – Zdziwił się jeden z Mandalorian.
- Tak to … jego podstawowymi wadami są przede wszystkim jego ciężar, wielkość i fakt, że sprawa iż masz bombę na plecach, która czeka by jakiś Di’kut zaszedł cię od tyłu i Bang! Stajesz się Mandalorianem z rożna! – Zaśmiał się po czym znów się napił – No i poza paroma plusami jak to, że możesz faktycznie przelecieć sporo oraz możliwością wczepienia rakiety czy tam miotacza ognia … to myślę, że minusy są bardziej w przewadze – Rzekł rzeczowo – Lepszą alternatywą są … - Postawił jedną nogę na stole o mało nie wylewając alkoholu ze szklanki – Buty rakietowe! Mają to czego nie ma wasz plecaczek! Fakt, może nie przelecisz nimi wiele ale od tego masz statek racja? - Pociągnął solidny łyk alkoholu a jego praw noga z opiętym wokół kostki silnikiem rakietowym wróciła pod stół. – Należ też pamiętać o tym, że buty są bardziej … Precyzyjne, dzięki nim to nawet w kanałach możesz latać spokojnie … Wiem bo sprawdziłem – Rzekł i spojrzał na rozmówców wyczekiwając pytań. – To wszystko? Bo jeśli tak to wybaczcie … muszę wrócić do domu a po alkoholu lepiej nie latać ani na butach ani na plecaku. – Pożegnał się z Mandalorianami po czym udał się w stronę wyjścia.


Nedz: Kilka uwag na temat jetpacka:
+Daje możliwość szybkiego przemieszczania się w krótkim czasie.
+Daje możliwość zwiększenia swojej przewagi nad przeciwnikiem.
+Większość modeli jest łatwo zmodyfikować.
+Fajnie wygląda. :)
- Ciężki (waga to około 20-30 kg, więc jak się ma cały dzień na plecach to wiadomo).
- Mogą się trafić, nazwijmy to, problemy natury technicznej, czyli lecimy sobie i psuje nam się silnik, a my spadamy z 20 metrów, albo, przy JT-12, jeśli strzał z blastera trafi nam w plecak zamieniamy się w ciekawe fajewerki, nie pomijając też niekontrolowanego odpalania modelu Z-6 przy mocniejszym uderzeniu w plecak.

Przez, delikatnie mówiąc, "możliwość wybrania się na drugi świat z powodu usterki naszego plecaka" moja postać używa bardzo mocno zmodyfikowanego według własnego pomysłu JT-12 z szelkami (moja postać nie ufa też mocowaniu plecaków do pleców), co nieco zmniejsza ryzyko zawodowe.
Podsumowując jetpack jest obowiązkowym elementem wyposażenia mojego alter ego, a zalety przewyższają wady i ryzyko zawodowe.


Sh'ehn: Świetnie rozumiem, że w wielu sytuacjach jetpack jest niezastąpiony. Praca łowcy nagród nierzadko wymusza szybki odwrót, czy ucieczkę - w takich przypadkach skutki braku jetpacka mogą okazać się nawet śmiertelne. Nie wspominając o elemencie zaskoczenia, który działa na korzyść łowcy - niewiele istot opanowało korzystanie z plecaka rakietowego, a co za tym idzie atak z góry i przemieszczanie się z zawrotną prędkością mogą dla niejednego celu stanowić niespodziankę. Słyszałam też, że część Mandalorian po prostu lubi latanie - pęd powietrza, adrenalina, możliwość oderwania się od ziemi... Wszystkie te argumenty są mi dobrze znane, mimo to mam swoje powody, by móc z pełnym zdecydowaniem powiedzieć: nie korzystałam, i w najbliższym czasie nie planuję korzystać z plecaków rakietowych. Nie pociąga mnie prędkość czy emocje związane z lotem - przeciwnie, odnoszę wrażenie, że mogłabym nie poradzić sobie zarówno w zakresie manewrowania i omijania przeszkód, jak i płynących z użytkowania tego środku transportu nadmiarem stresorów. Perspektywa lotu przy pomocy plecaka rakietowego wydaje mi się czymś trudnym, niebezpiecznym i raczej nieprzyjemnym, choć oczywiście jest to wysoce subiektywna opinia. Ponadto, o ile dysponuję iście Mandaloriańskim uporem, z mandaloriańską siłą już u mnie nieco gorzej, i ponad dwadzieścia kilogramów stałego obciążenia znacznie utrudniało by mi funkcjonowanie. Mój statek jest dla mnie zupełnie wystarczającym środkiem transportu. Co więcej, raczej nie podejmuję się zleceń których charakter wymagał by używania jetpacków, za to jednym z niezbędnych w mojej pracy narzędzi jest noszony na plecach zmodyfikowany karabin blasterowy, który dostałam od jednego z vode. Nawet gdyby nie istniały inne przeszkody by używać jetpacka, musiałabym wybierać, czy nosić będę plecak, czy karabin - a w takim przypadku karabin wydaje się być oczywistym wyborem. Podsumowując - o ile przyznaję, że jetpack jest przydatnym sprzętem, osobiste preferencje sprawiają, że z niego nie korzystam.

Temat na forum
 
· Kuel dnia 16 kwiecień 2017 22:19:48 · Drukuj
Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2014




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 6,592,126 unikalne wizyty