20. tom Kolekcja Star Wars Komiksów: Wojny Klonów 1 będzie wydany za 8 dni
21. tom Kolekcja Star Wars Komiksów: Wojny Klonów 2 ukaże się za 22 dni
Star Wars: Scum and Villainy – Case Files on the Galaxy’s Most Notorious ukaże się za 35 dni
22. tom Kolekcja Star Wars Komiksów: Wojny Klonów 3 ukaże się za 36 dni
Wizjer Manda`Yaim #9
 
Okiem Manda`Yaim

W tym miesiącu nasi członkowie w ramach projektu Wizjerem Manda`Yaim opowiadają o funkcjonowaniu Mandalorian w wysokich temperaturach. Zapraszamy do zapoznania się z garścią rad jak przetrwać latem lub na Tatooine.


Nedz:
Co do przetrwania w gorących temperaturach, to powiem na początek tyle, że jest o wiele trudniej przetrwać w gorącu niż w zimnie, bo przed gorącem, no cóż, ucieczki nie ma. Niby można sobie do beskar`gamu zainstalować jakieś tam bajery, jak system chłodzenia, czy tam zainwestować w kombinezon ochrony przed wysokimi temperaturami, tylko, że system chłodzenia tylko trochę chłodzi, a w kombinezonie czujesz się jakby cię ktoś usmażył żywcem. W dużej mierze przez to, że płyty `gamu dodatkowo grzeją, przez co większość wyżej wspomnianych gadżetów po prostu słabo działa lub prawie wcale.
Jeśli się chcesz czuć jak ugotowanym żywcem, albo czuć lekki powiew wiatru to możesz inwestować w różnego rodzaju urządzenia chłodzące i rzeczy, ale uważam jednak, że najlepiej sprawdzają się stare dobre sposoby, jak chłodna woda w manierce i znalezienie sobie jakiegoś zacienionego miejsca (choć przy planetach pustynnych, które są słabo zaludnione to raczej graniczy z cudem).

Payback:
Tatooine, kraina łotrów okrutnie wyzyskujących zwierzęta, kiepskiego żarcia i żaru lejącego się z nieba.

Nie no, jasne, kto nie lubi troszkę słońca i przyjemnego ciepełka na togoriańskiej plaży, ale żeby lubić klimat tej piaszczystej kuli na zadupiu, to trzeba być albo Tuskenem, albo mieć skrzywienie psychiczne – zresztą to na jedno wychodzi. Pewno da się to jakoś znieść, jak się jest drobną Twi’lekanką, ale dla dwu-i-półmetrowego Togorianina porośniętego gęstym futrem i zapakowanego w ciężki beskar... uh... podziękuję serdecznie.

Raz dałem się namówić na pogoń za duchami, bo inaczej nie można nazwać próby znalezienia i schwytania smoka Krayt. Dobrze, że wtedy miejscowy farmer wilgoci nie okazał się ksenofobem i zgarnął naszą ekipę z Morza Wydm do miejscowej kantyny, bo najpewniej byśmy tam pozdychali i stworzyli unikalną artystyczną kompozycję szkieletów pięknie wyprażoną na słońcach.

Ale lata spędzone na Togorii jeszcze za kociaka wspominam bardzo pozytywnie, mamy tam piękne morze. A plaże pełne złocistego piasku ciągną się kilometrami nieskalane urbanistycznymi zapędami ludzi Światów Środka. Pamiętam świetnie kiedy pierwszy z naszej paczki oswoił mosgotha, młodzi i głupi... w największe upały szybowaliśmy na nim po niebie by poczuć wiatr w sierści, a potem skakaliśmy w głębie oceanu by ochłodzić się w lazurowej toni... wspaniałe wspomnienia z dawno utraconego beztroskiego życia.

Jak radzę sobie teraz z upalnymi klimatami? Przede wszystkim minimalizuję rynsztunek, beskad na plecy, gogle na twarz i co najwyżej 3 noże za pasem. Smażenie sierści pod napierśnikiem i hełmem nie wchodzi w grę. Z resztą buy`ce i tak zawsze uciska mózg i uszy... ale na upały i tak najlepszy jest wierny mosgoth, te gadziny uwielbiają się wygrzewać na słońcu... ale ich skóra i tak pozostaje od spodu przyjemnie chłodna... dodatkowo dobrze przygotowane legowisko pozwala ukryć się przed żarem pod skrzydłami tych bestyjek, lepszego parawanu znaleźć się nie da. Tyle że nie radzę robić tego z nieoswojonym osobnikiem... mimo wszystko one są mięsożerne.

Sh'ehn:
Niechętnie wysunęła się z plamy cienia rzucanego przez statek. Vod, z którym była umówiona, spóźniał się; zapewne zabłądził w alejkach kosmoportu. Rozważała czy nie powinna pójść go poszukać. Rzecz w tym, że nie lubiła słońca. Z wysokimi temperaturami czy suchym, palącym skórę powietrzem radziła sobie w prosty sposób - pilnowała, by jak nawiększą powierzchnię ciała ukryć pod luźnym, lecz grubym kombinezonem, i w ten sposób izolować ją od ciepła. Często pomagała sobie w tym wykorzystując dodatkowe kawałki materiału: przydawały się zwłaszcza do wiązania włosów. Dodatkowo starała się pamiętać o zapasie płynów; wierzcie lub nie, ale nic nie pomaga na gorąco tak, jak ciepły kaf. Tym, co najbardziej jej przeszkadzało, było oślepiające słońce, odbijające się od nagrzanych statków, beskar`gamów, zbyt jasnych lub zbyt gładkich powierzchni...

Nagle przyszedł jej do głowy pomysł. Pobiegła ku rampie statku, a po chwili wróciła, trzymając buy`ce. "Jak dobrze jest być Mando..." - pomyślała, dopasowując kilka ustawień. Wizjer hełmu zaprojektowano by chronił wzrok przed rozbłyskami strzałów i wybuchów; powinien więc skutecznie osłonić ją przed palącym słonecznym blaskiem.

 
· Shehn dnia 02 wrzesień 2018 20:46:39· 0 komentarzy · 215 czytań · Drukuj
Komentarze
 
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
 

Dodaj komentarz
 
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
 
 

Oceny
 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się , żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 9,191,068 unikalne wizyty