Knights of the Old Republic: War
 
Tytuł oryginału: Knights of the Old Republic: War Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Scenariusz: John Jackson Miller Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Cassus Fett, Gummig, Koblus Sornell, Gheedor Sornell, Haarm Sornell, Córka Sornellów, Dorjander Kace, Jaska, Mandaloriański Rycerz (Nieznanej rasy) , Mandaloriański Rycerz (Chagrianka), Garon Borm, Kra`ake, Deedoh, Varda
Pojazdy: Droid bojowy typu Bazyliszek, Drednod typu Kandosii, Parjai, Transportowiec typu Shaadlar
Zbroje: Zbroja Mandaloriańska, Zbroja Neo-Konkwistadora
Rysunki: Andrea Mutti
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Czas akcji: 3962 BBY
Premiera USA: Styczeń-Maj 2012
Premiera PL: 8 Lipca 2013

Recenzja X-Yuriego Do góry

Miniseria KOTORowa War już od pierwszych o niej wzmianek wzbudzała u mnie spore zainteresowanie - wszakże to kontynuacja świetnego, pełnego Mando komiksu... po przeczytaniu wszystkich 5 zeszytów tej finalnej już dla KOTORa serii... jestem zadowolony.

Największy minus tej serii to, ironicznie, jej tytuł. Po War oczekiwałem czegoś co fabularnie byłoby na poziomie swojego odpowiednika z Legacy - czyli zamknęłoby większość wątków które przewijały się we wcześniejszych zeszytach. Niestety, zamiast tego, dostaliśmy historię eksplorującą i wyjaśniającą jedynie postać Zayne'a... i jest to bardzo dobra historia! I co ważne, przepełniona Mandalorianami. Na potrzeby antologii fanów 2010-2011 napisałem krótki tekścik o wymarzonym komiksie, stwierdzając m.in, że brakuje mi pokazania mando-zaplecza, jak żyją Mando gdy nie walczą i tak dalej. I w tym komiksie (wydanym notabene między napisaniem wspomnianego tekściku a oficjalną publikacją antologii) pojawia się sporo informacji n ten temat, po raz pierwszy wręcz możemy oglądać jak żyją mandaloriańskie RODZINY na froncie! To jest świetnie, i za to ogromny plus.

Fabuła ogólnie wprowadza coś na co sporo osób w M`y ma alergię - Mando-Jedi, ale... robi to w sensowny sposób. I jak dla mnie, jest to w porządku, na takie ich przedstawienie (i 'rozwiązanie' ich kwestii w ostatnim zeszycie) jestem w stanie przymknąć oko. Co charakterystyczne dla KOTORa, masa tu humoru, świetne jest m.in. postrzeganie Mandalorian przez Zayne'a.

Graficznie jest w porządku, choć czasem miałem problem z twarzami postaci, i tylko z kontekstu domyślałem się kim jest osoba która akurat przemawia.

Podsumowując... komiks jest świetny i stanowi spełnienie moich skrytych komiksowych marzeń. I jako takiemu daje mu 10/10. Pomimo jego rozminięcia się z pierwotnymi oczekiwaniami. Ocenę tą wystawiam jednakże dopiero po PONOWNYM przeczytaniu WARa, już w całości, gdy byłem świeżo po skończeniu 5tego zeszytu, chwile po jego wydaniu, moja opinia była zdecydowanie mniej pozytywna.

Recenzja Mahiyany Do góry

Ostatnia seria Rycerzy Starej Republiki, choć nie kontynuująca wątków z poprzednich zeszytów. Widać to zmianę kreski na taką z bardziej widocznymi konturami. Pierwszy zeszyt zaczyna się bitwą, w której niemal od razu widzimy Mandalorian. Pojawia się też Zayne, mniej do siebie podobny niż kiedykolwiek wcześniej. Na polu walki pojawia się nawet Mandalorianka z dzieckiem, którym Zayne wbrew swojemu dowódcy pomaga. Bardzo ciekawa i nawet znając Mandalorian trochę zaskakująca scena. Kolorystyką i dynamiką zachwycają też sceny lasu, które kończą się jeszcze lepszym kadrem sprytnej zasadzki Mandalorian.
Drugi zeszyt również zaczyna się militarnie (co biorąc pod uwagę tytuł pozycji nie powinno dziwić) bardzo ładnym kadrem ataku Mandalorian na Haltor. Bardzo przypadły mi do gustu ich zbroje – prawie całe szare z kolorowymi akcentami, dla każdego w innym kolorze. Pojawia się tu też dużo szczegółów na temat życia w obozie Mandaloriańskim, przykładowo spanie w zbrojach w czasie inwazji.
Trzeci zeszyt dla odmiany na starcie oferuje nam piękne kadry statków w przestrzeni kosmicznej nad ojczystą planetą Zayne'a, które przewijają się przez dłuższy czas, czasami jako tło dla innych kadrów. Jest tu dalej bardzo dużo scen życia z Mandalorianami i wiele nawiązań do ich kultury, takich jak powiedzenie „Rodzina to coś więcej niż krew”.
Czwarty zeszyt zaczyna się rozmową Mandalorian, których zbroje tak mnie urzekły w drugim zeszycie. Duży plus! Podoba mi się też subtelny humor w dialogu dwóch Mandalorian: ”Talking to yourself again, old timer?” -”I'm the only person who'll listen.”. Sprytny sposób Zayne'a na pozbycie się ze statku Mandalorian też mi się nawet spodobał. Na dodatek zeszyt kończy się pięknym kadrem wzbijających się w powietrze Mandalorian.
Piąty i przy tym ostatni zeszyt pokazuje atak Mandalorian na Świątynię Jedi na Dantooine, co daje nam kilka ciekawych kadrów walki. Jeżeli chodzi o zakończenie to jest to typowe zakończenie z narracją z cyklu „dalsze losy naszych bohaterów” i mimo że jest to ewidentny finał, na zakończenie serii wybrałabym poprzedni cykl, który kończył wszystkie wątki. Dla mnie jest to dodatek do serii, ale dobry dodatek – daję 8/10.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2018 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 9,611,138 unikalne wizyty