Boba Fett: Poświęcenie
 
Tytuł oryginału: Empire 7: Sacrifice Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Scenariusz: John Wagner Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Boba Fett
Pojazdy: Patrolowiec typu Firespray, Slave I
Organizacje/Rangi: Mandalorianie
Zbroje: Zbroja Mandaloriańska, Plecak rakietowy Z6
Rysunki: Cam Kennedy
Tłumaczenie: Jarosław Grzędowicz
Czas akcji: 0 ABY
Premiera USA: 9 Kwietnia 2003
Premiera PL: 14 Lutego 2009

Recenzja X-Yuriego Do góry

Komiks ten, o mało oryginalnym tytule "poświecenie" (poza książką Karen, jest jeszcze inny komiks SW o takim tytule wydany po polsku) to komiks dość ciekawy, ukazujący jedno z wielu zleceń Boby, jako główną oś fabuły, a w tle ukazujący co nieco galaktyki za czasów panowania Imperium. Ale, wróćmy do Boby, jest taki jaki powinien być w tym komiksie, gdzie nie spotyka nikogo bliskiego, samych obcych ludzi. Jego bezwzględność i małomówność (choć, czy takie określenie pasuje do niego, skoro nie odezwał się przez cały komiks ani słowem) dobrze współgrają także z rysunkami i ogólną kolorystyką komiksu, niezwykle... brudną. Tak powinna być ukazywana wojna, nie jak na kolorowych kartach komiksów TCW... Ale, wracając do graficznej strony komiksu, rysunki są bardzo dobre, pomimo swej ubogiej palety kolorystycznej, są wyraźne, z dobrze zaakcentowanymi szczegółami.
Fabularnie komiks jest dobry, graficznie też, ale nie ma czegoś, co by powodowało, że poleca się go komuś kto pyta: "jakie komiksy z Bobą powinienem przeczytać najpierw?", dlatego tylko skromne 8/10.

Recenzja Nomi Do góry

Kolejna opowieść o łowcy nagród, który musi wykonać powierzone mu zadanie. Tym razem padło nie na kogo innego, a na Bobę Fetta.

Fabuła komiksu jest bardzo prosta. Po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci na planecie Solem trwają zamieszki między żołnierzami imperialnego gubernatora Malvandera, a Rebeliantami. Boba Fett został wynajęty przez Malvandera, aby pojmał i sprowadził do gubernatora przywódcę Rebeliantów - Yolana Brena.
Rysunki zostały wykonane przez Cama Kennedy’ego. Są bardzo klimatyczne, a kolory dobrane tak, by stworzyć pasujący do tej historii, mroczny nastrój. Jedyne co mnie się nie podoba, to niektóre rysunki Boby, na których moim zdaniem wygląda dziwnie. Jak nie Boba Fett. Co do samego ukazania postaci, nie mam zastrzeżeń. Mandalorianin jest taki jaki być powinien : małomówny (w komiksie nie wypowiada ani jednego słowa J ), bezwzględny, zawsze osiągający swój cel, dbający tylko o zapłatę.

Komiks kończy się refleksją jednego z Rebeliantów na temat łowcy nagród. Każdemu zostawiam do samodzielnej oceny, czy jest to prawda, czy może nie.

Recenzja Shwarrza Do góry

Poświęcenie to komiks przedstawiający nam kolejną brawurową akcję Fetta na Zewnętrznych Rubieżach, w jakiejś zapadłej dziurze. Jest to najbardziej schematyczna opowieść jaką kiedykolwiek czytałem. Jedyną inwencja twórcy mogą być tutaj imiona postaci.
Mamy kraj, za górami za lasami... czyli na najdalszym końcu galaktyki. I przybywa 2 braci, takich samych do tej pory. Jeden przyłącza się do złego imperium, a drugi staje na czele buntowników. Tego pierwszego powoli zżera żądza władzy i chciwość, które coraz bardziej go pogrążają, a przyczyniają się do tego tajemnicze moce potężnych władców z dalekich krain – tak jakoś z centrum galaktyki. Drugi brat, wielki i święty, staje się wzorem do naśladowania dla wszystkich innych. Oczywiście ten pierwszy na początku wygrywa, bo pomaga mu najemnik, o którym nikt nic nie wie – skąd przyszedł, kim właściwie jest – jedyną pewną sprawą jest to, że jest niepokonany. Dobry brat ponosi straty własne, poświecą samego siebie. Potem z tarapatów ratują go wierni przyjaciele, a zły brat dostaje nauczkę za swoje czyny, a najemnik zwraca się przeciw niemu i odlatuje z pieniędzmi. Następuje happy end, dobry brat wygłasza pompatyczna mowę końcową, która daje nadzieje na lepszą przyszłość i żałuje losu „biednego” najemnika.
Tak, zdecydowanie, zbyt wiele razy widziałem ten schemat...

„Nie jest zły... Jest ledwie maszyną, narzędziem. To człowiek bez serca. Bez uczuć. Nie interesuje go nic poza ceną za głowę innego człowieka. My przynajmniej mamy coś, za co warto umierać i żyć. Żal mi Boby Fetta.” - Pompatyczna mowa dobrego brata.

Boba Fett, zabójczo skuteczny, okrutny, by uzyskać informacje. Jak zwykle przekonujemy się, że Boba zawsze osiąga swój cel jaki by on nie był. Ciekawe jest to, że ani razu się tu nie odzywa. Jeśli potrzebuje informacji o celu – pokazuje holo, jeśli wyciąga tą informacje – torturuje, jeśli chce zapłatę – bierze ją. Postać Boby tez została pokazana schematycznie – błądzący najemnik, najlepszy ze wszystkich – każdy zna tylko jego imię i reputacje.
Poza szeregiem klasycznych i zawartych w schematach i happy end'zie morałów, dostajemy jeden warty uwagi – za razem oczywisty, ale jednak tak ważny: „Nie oszukuje się Boby Fetta”.
Podsumowując, rysunki nawet nie są złe, ale do szału im trochę brakuje. Historia opiera się na prostych schematach wstawionych w świat SW. Nie powalił mnie na kolana ten komiks, a mówiąc tak całkiem szczerze to wcale mnie nie ruszył. Ostateczną oceną jest więc nie więcej niż 5/10.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 12,244,549 unikalne wizyty