The Mandalore Plot
 
Tytuł: The Mandalore Plot Zobacz też:
Zbiór cytatów z tej pozycji.
Scenariusz: Melinda Hsu, Drew Z. Greenberg Pozycje w MME związane z tą pozycją:
Postacie: Jango Fett, Pre Vizsla, Zamachowiec ze Straży Śmierci (Sundari) , Sabotażysta ze Straży Śmierci, Satine Kryze, Tal Merrik, Almec
Planety i miejsca: Sektor Mandalory, System Mandalory
Mandalora: Mandalora, Sundari, Park Pokoju, Pałac królewski w Sundari, Pomnik Pamięci, Concordia, Miasto na Concordii
Broń: Mroczny Miecz, Karabin blasterowy WESTAR-35, Westar-35
Reżyseria: Kyle Dunlevy
Aktorzy: Anna Graves, James Arnold Taylor, Corey Burton, Jon Favreau, Julian Holloway, Greg Proops, Matt Lanter, Tom Kane
Czas akcji: 22-19 BBY
Premiera USA: 29 stycznia 2010
Premiera PL: 24 czerwca 2010

Recenzja X-Yuriego Do góry

12 odcinek 2 sezonu The Clone Wars, pierwszy odcinek trylogii z Mandalorianami, czyli The Mandalore Plot, to historia dość... trudna do ocenienia. Pozwalając się porwać odcinkowi, oglądać go, chłonąć, absolutnie zachwyca. Już od początkowych scen, widać piękne miasto, naprawdę klimatyczne i wspaniale. Później, po spotkaniu z Satine, podczas spaceru wspaniała sekwencja, od wybuchu (Genialny jak dla mnie był hologram z znakiem DW) aż po sposób w jaki postępuje zamachowiec. Naprawdę, jak to pierwszy raz zobaczyłem, zastanowiłem się czy aby na pewno wciąż oglądam, bądź co bądź, bajkę dla dzieci...
Mistrzostwem także była większość końcowej sekwencji, jej klimat. Jedynie pewne niepasujące mi zachowania, Vizsla i jego "Failure" czy sposób w jaki Satine rozproszyła jednego z Mandalorian...
Zacząłem o tym co mi nie pasuje, to pociągnę wątek, kolejna sprawa, to, zbroje Mandalorian. Pal licho desing, osobiście fanem zunifikowanych zbroi nie jestem, ale jakoś przeżyłem, gorszy jest fakt, że raz zbroja jest wszystko odporna, można w nią kopać, bić, rzucać Mandalorianinem w niej (tutaj także mam na myśli pewne sceny z odcinka czternastego), czyli działa jak powinna zbroja, a czasem, jak scenariusz akurat wymaga to zbroja nie chroni przed niczym i wystarczy klepnąć kogoś z DW żeby ten padł pokonany..
A sama Straż Śmierci jak się spisuje w odcinku? Jak powinna! I w sumie jedynie wspominana już scena z 'Failure" nie pasuje mi do Mandalorian jakimi śmią się oni określać, reszta, nawet od biedy ten zamach wcześniejszy (w którym jak dobrze zauważyłem, nie zginął nikt.), jest znośna.
Odcinek oglądałem wiedząc czego się spodziewać, tzn. jaka wizja Mandalory będzie ukazana, oraz znając zasady frakcji Nowych "Mandalorian", wiec nie psuło mi to na dobra sprawę oglądania (mimo, że zgrzyta z ogólnie znaną wizja Mandalory i Mandalorian..). Stąd też, mogąca niektórym się wydawać dziwna, ale moim zdaniem zasłużona ocena, 10/10.

Recenzja Mahiyany Do góry

Pierwszy odcinek serialu the Clone Wars, w którym wystąpili Mandalorianie. Po paru latach w końcu zdecydowałam się żeby go obejrzeć. Oczywiście cała historia o pacyfistycznych Mandalorianach nie była już dla mnie zaskoczeniem, bo bardzo ciężko jest interesować się Mandalorianami i o tym nie usłyszeć.
Odcinek zaczyna się przylotem Obi-wana na Mandalorę w celu zbadania poczynań separatystów w tamej części galaktyki. Podążając do Satine przechodzi przez dużą część pałacu dzięki czemu możemy zaobserwować zaskakująco dużo rzeczy przypominających kształtem diamencik z klasycznej mandaloriańskiej zbroi. Naprawdę… jest tego tyle, że strasznie rzuca się to w oczy. Można go nawet dostrzec we włosach Almeca, co przecież nie ma sensu. Za to ukrytej gdzieś czaszki Mythosaura nigdzie nie dostrzegłam. A szkoda. Mamy za to wrota wzorowane trochę na hełm Mandaloriański. W temacie reszty zbroi dowiadujemy się, że Jango chyba ją komuś ukradł no bo jakżeby inaczej, a Mandalorianin, który zaatakował statek Republiki to tak nie do końca jest z nimi. A na dodatek żadna z postaci, nawet w tle takiej zbroi nie nosi, więc może umówmy się po prostu, że posiadacze mandaloriańskich zbroi Mandalorianami nie są i wszystkim będzie łatwiej wszystko zrozumieć. A nie, chwila…
W oderwaniu od całej tej Mandaloriańskiej historii mamy dziwne zachowanie Obiego wobec Satine i odwrotnie. Szczerze mówiąc wszelkiego rodzaju wątki romantyczne, w które zamieszany jest Obi mnie bawią. Może przez to jak to kontrastuje z jego postacią, może przez to co wyrabia jego padawan, a może po prostu przez to jak mu to idzie. Szkoda, że ten wątek nie jest mocniej pociągnięty.
Bardzo szablonowy spacerek, przerwany bardzo szablonowym wybuchem. Nic niespodziewanego. No, może zachowanie terrorysty było trochę niespodziewane bo było najnormalniej głupie. Gdyby poczekał jeszcze chwilę to goniłby go jakiś przypadkowy strażnik, a nie jedi. No ale załużmy, że spanikował czy coś. Za to to co robi potem jest już naprawdę dziwne. Mam wrażenie, że the Clone Wars cały czas próbuje wykreować Watachę Śmierci na terrorystów, a tu nagle mamy zachowanie typowe dla sekty. Nie byłoby i może w tym nic złego gdyby nie to, że już nigdy potem tak to nie wygląda. Jak dla mnie niespójność.
W każdym razie, nasz nieogarnięty sekto-terrorysta prowadzi nas na Concord Down, gdzie Obi oczywiście robi rozróbę. Tutaj za to Mandalorianie bawią się w szablonowy, czarny charakter mocując intruza do jakiejś maszyny kruszącej rudę. Szkoda tylko, że nie opowiedzieli mu po drodze swojego diabolicznego planu. Dlaczego nie zabili go jak normalny terrorysta? Może po to żeby Satine mogła go uratować, co też oczywiście zrobiła.
Na koniec mamy jeszcze Vizslę z jego czarnym mieczem świetlnym, który dla mnie jest najlepszą częścią tego odcinka. Nawet postarano się żeby wydawał inny dźwięk, bo w końcu zamiast „oddawać” światło to je zabiera. Za to fakt, że wcześniej z Obim poradziło sobie dwóch przypadkowych… hmm… nosicieli zbroi Mandaloriańskich, a następnie cała ich banda nie wiedząc co zrobić zarządziła ewakuację pozostanie dla mnie kolejną zagadką.
Daję 3/10 za ten miecz świetlny.
 
 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,118,445 unikalne wizyty