Członek: Uur Strillir
 
Imię: Uur Strillir
Pseudonim artystyczny: hashhana
Kryptonim operacyjny: Uur
Ranga: Mando`ad
Planeta pochodzenia: Mandalore
Kolor oczu:: szaroniebieskie
Kolor włosów: czarne

Uur pochodzi ze starego, mandaloriańskiego klanu Striilir, który swą nazwę wziął od miejscowych stworzeń zwanych strillami.

KLAN:
Swą siedzibę klan mieścił pośród ogromnych połaci wiekowego lasu, niekiedy zwanym Lasem Cieni, gdyż zawsze panuje tam półmrok. Las ten zaczynał się daleko na północy planety, a jego drzewa veshoku od tysiącleci trwały niewzruszone na zimno i ciemność mieszkające między ich twardymi i wysokimi konarami. Te, złączone korzeniami i gałęziami odgradzały skutecznie światło słońca od podszycia lasu, a w tym mroku zamieszkiwała cała gama dzikich, niebezpiecznych stworzeń, potrafiących zagrozić nawet stadu strilli. Od pokoleń Mandalorianie szkolili się tu w sztuce przetrwania i walki. Tam też ukryta była wiekowa, rodowa rezydencja klanu Strillir, schowana głęboko w ostępach veshoku, gdzie cały rok królowało zimno i ciemność. Pory roku potrafiły trać długie miesiące, zwłaszcza jesień i zima, gdy chłód sączył się w serca żywych istot z taką brutalnością, że wielu niegdyś z tego powodu umierało. Natomiast wiosna kwitła z pełnym rozmachem pełna burz i zawieruch, a lato było skwarne i często suche i tylko splecione konary drzew potrafiły zatrzymać upał i słońce, tak, że podszycie lasu zawsze pozostawało owiane ciemnością i wilgotnym chłodem.
Swą twierdzę klan nazwał Veshok, bo to właśnie w ogromnym pniu drzewa wydrążyli swój dom. Korzenie zaś tak mocno wrosły w ziemię, że przebiły się do podziemnych jaskiń, które niegdyś strille zaadaptowały na swoje legowiska. Twierdzę więc stanowiły wykute w skałach tunele, oraz same drzewa, o grubych i stwardniałych jak metal korach. Nie trzeba było maskować siedziby, bo z daleka wyglądało jak najzwyklejsze w świecie drzewsko. Tylko z tyłu, z najmniej widocznej strony przyciemnionej wzgórzem znaleźć można kamienne schody, prowadzące ku wrotom siedziby.
Pierwotnie nie istniał jeden wielki klan - stanowiły go pomniejsze grupy myśliwych, wojowników i kowali, którzy z czasem zjednoczyli się pod wspólnym symbolem czerwonej łapy strilla. Dlatego też siedziba była zbudowana dla wielu istot. Obecnie dom klanu stanowił raczej ponurą pamiątkę dawnych dni chwały.

UUR STRILLIR:
Zgodnie z rodzinną tradycją zajmuje się głównie hodowlą strilli i kowalstwem. Jej ojciec przez wiele lat trudnił się głównie jako saper (niekiedy zabierając Uur ze sobą, na najemnicze wyprawy), matka zaś ma pokojowe uosobienie. Starsza siostra Uur tak samo jak matka nie poczuwa się do bycia Mando - Wojownikami. W świat zwyczajów klanu wprowadziła Uur jej babcia, Tar`ad Strillir, mając duży wpływ na jej dorastanie.

Uur, tak jak jej ojciec jest dość introwertyczna i aspołeczna. Rzadko kiedy mówi o sobie, trzymając swoje tajemnice blisko siebie, więc istoty spoza klanu niewiele o niej wiedzą. Z natury jest sceptyczna, cyniczna i obojętna na świat. Nie chętnie angażuje się niepotrzebne walki, jeszcze mniej chętnie poznaje nowe istoty, raczej nie przejawiając jakichkolwiek głębszych uczuć względem innych. Jednak kiedy już kogoś uzna za swojego, niezależnie od okoliczności pozostaje lojalna aż do końca.
Choć jej zdolności w kontaktach między-ludzkich są nikłe, bardzo dobrze rozumie się ze zwierzętami, zwłaszcza strillami. Uwielbia wszelakie ostrza, historię, magię i rzemiosło artystyczne. Nosi czarną zbroję z czerwonym symbolem swojego klanu, ciemną kamę i miecz. Obecnie opiekuje się trójką strillów: Uj, Kandosii, Vhipir.

Gdy rozpętała się wojna między oddziałami Vizsli i Mereela, głowa klanu Kote`verd Strillir - dziadek Uur - widząc, że jego właśni krewniacy są bliscy podzielenia, zakazał dołączać do którejkolwiek ze stron konfliktu. Uur Strillir wtedy była dość młoda, ale żyjąc pod jednym dachem z zwolennikami obu frakcji, nauczyła się szanować i komandosów Mereela i Watahę Śmierci Vizsli. Choć sama, gdyby miała wybór, nie wybrałaby żadnej ze stron.
Obecnie, w czasach Wojen Klonów często opuszcza Mandalore i leci w sobie tylko znaną stronę na pokładzie Sex Bomby należącej do jej bliskiej znajomej, Azerii.
Znana także jako Hashhana, Hash, lub Maldita (Przeklęta)
Ulubiony kolor: czarny
Znak zodiaku: Panna
Chiński zodiak: Smok Ziemi
Zainteresowanie: Lord Vader, Mandalorianie & strille; przejawy twórcze jak rysowanie, tworzenie komiksów i wszelako rozumiane pisanie; kolekcjonowanie; miecze;
Nie lubi: zbyt długa lista by wymieniać

Moja przygoda ze Star Wars zaczęła się jak byłam jeszcze dzieciakiem, aczkolwiek od pierwszego momentu Lord Vader utknął w mojej pamięci i do dziś pozostał w niej. Dopiero parę lat później, mój wujek, zainteresowany łowcami nagród, po wielogodzinnych rozmowach – a raczej monologach, jaki to Boba Fett jest świetny, z otchłani obojętności na świat wydobył moją sympatię do BF (i tak argument, który o tym przeważył był „Boba jest ulubionym łowcą Vadera” – to mówiło samo przez się). Następnie pojawił się Jango, a po nim gra, komiks OS i książki Republic Commando, gdzie Walon Vau i Mird, dumnie zajęli podium ulubionych Mandalorian. I Vizsla. Nie wolno o nim zapomnieć i totalnie nie obchodzi mnie, czy to źle, bo on jest z Watahy...

Na co dzień jestem studentem archeologii na Uniwersytecie Wrocławskim. W owym mieście mieszkam od urodzenia.
Zasadniczo nie lubię ludzi i nigdy jakoś nie zachęca mnie do poznawania nowych osób. Mam swój mały światek, w którym żyje mi się wyjątkowo dobrze, więc mój kontakt z rzeczywistością ma się różnie. Oprócz SW mam wiele innych ulubionych „światów” choć jak wszystko inne, moje poznanie ich jest wybiórcze – skupiam się na tych, którzy mnie interesują, reszta jest bez znaczenia.

Copyright © 2009




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2012 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 278,744 Unikalnych wizyt