J.J. Miller, Informacje i ciekawostki - RSR 35 - Oczyszczenie, część 4
 

***Komiksowi Rycerze Starej Republiki/Knights of the Old Republic - Centrum Wiedzy***
Zeszyty: TPB Inne pozycje:
Zetknięcie: 0 Początek 1, 2, 3, 4, 5, 6 Flashpoint 7, 8, 10 Powrót do domu 9 Spotkanie 11, 12 Dni strachu 13, 14, 15 Noce gniewu 16, 17, 18
Zaślepieni nienawiścią 19, 20, 21 Rycerze cierpienia 22, 23, 24
Wektor 25, 26, 27, 28 Wychwalany 29, 30 Zwrot 31
Oczyszczenie 32, 33, 34, 35 Handel przyszłością 36, 37 Wierne wykonanie 38 Starcie ambicji 39, 40, 41 Maski 42 Zbiory 43, 44 Niszczycielka 45, 46
Demon 47, 48, 49, 50 Wojna 01, 02, 03, 04, 05
#1: Początek , #2: Flashpoint,
#3: Dni strachu, noce gniewu ,
#4: Zaślepieni nienawiścią, rycerze cierpienia,
#4: Wektor , #6: Oczyszczenie ,
#7: Starcie ambicji ,
#8: Niszczycielka , #9: Demon ,
#10: Wojna
O Handbooku, O Campaign Guide
Opowiadania + ciekawostki:
Interferencja + ciekawostki
Sekretny dziennik Demagola + ciekawostki
Trudne początki + ciekawostki
Strony tekstwowe
Sylwetki twórców:
J.J Miller
Jak w przypadku wszystkich "notek z produkcji", tekst zawiera spoilery. Wpierw przeczytaj dzieło którego tekst dotyczy.

Jak wspominałem już wcześniej, przypadki Galactic Republic vs. Zayne Carrick i Marn Hierogryph a.k.a. Baron Hieromarn a.k.a. Remulus Horne itd zostały zaprojektowane z dość luźną chronologią. Główne kamienie milowe były znane od wczesnego etapu - rzeczy których postacie powinny się dowiedzieć o sobie i innych także. Jako że były inne ważne wydarzenia (historyczne i nie tylko) oraz inne wątki poboczne w serii, planowanie wydarzeń dla "Oczyszczenia" było kwestią zebrania poszczególnych kawałków do kupy i zobaczenia jak zgrywają się z wydarzeniami danego okresu. W zależności od umieszczenia czasowego "Oczyszczenia" pewne rzeczy byłyby możliwe, inne nie.

W tym samym czasie moja lubość do spowalniania pewnych wątków pobocznych a następnie ich szybkiego i niespodziewanego rozwiązywania odegrała także pewną role w planowaniu. Jakikolwiek byłby układ czasowy wydarzeń, kluczowe punkty nie będą rozmieszczone równomiernie. Zawsze istnieje możliwość nastąpienia wielkiego_odkrycia mogącego rozwiązać całe istotne kwestie.

Wektor dostarczył idealnego miejsca dla "wielkiego wydarzenia". Pomijając jego unikalne miejsce w historii komiksów Star Wars, następował on zaraz po śmierci jednego z prześladowców Zayne'a a więc czytelnicy oczekiwaliby kolejnego odstępu podobnej długości zanim nadeszła by pora na kolejnego (dwa lata między mistrzem a mistrzem). Patrząc bardziej ogólnie, Wektor wprowadził także (chwilową) przerwę w postępach Mandalorian, dając możliwość zajęcia się pewnymi wątkami relatywnie bezpiecznie. Wydawało się to idealną okazją do zakończenia 'oryginalnej historii' i pozwala tworzyć nowe historie dość swobodnie. Im dłużej o tym myśleliśmy tym większy sens to zdawało się mieć.

"Główna historia" jest określeniem którego używałem już wcześniej i choć może się wydawać dziwnym sposobem określania trwającej 3 lata serii komiksowej, to jest trafne. Choć było powodem początkowych historii, Zayne i jego towarzysze, to jego status zbiega nigdy nie był tym czego ta seria miała głownie dotyczyć - czego dowodem może być fakt że poruszyliśmy tak wiele innych wątków. Wiele z nich pozostało nierozwiązanych i będą kontynuowane w dalszych zeszytach. Jak się nad tym zastanowisz, przez 3 lata (świata prawdziwego) znaliśmy Luke'a z ANH zanim poznaliśmy Luke'a z TESB. Inaczej mówiąc, z Vindaction historia Zayne'a zmieniła się z "Fugitive" na "Renegade" - mój oryginalny możliwy tytuł dla serii.

Wydarzenia w tym zeszycie są bardzo bliskie oryginalnemu planowi, z paroma zaledwie zmianami. W tej chwili wiemy dokładnie kim poszczególne postacie są, a kim zdecydowanie nie są. Wiemy conieco na temat innych postaci w przyszłości, ale przyszłość Zayne'a i Luciena należy tylko do nich, a podstawy pod przyszłość Luciena stworzone zostały w #9. Czy była inna możliwość? Oczywiście, zawsze zostawiasz sobie otwarte opcje, szukając ciekawych rozwiązań. Ale zawsze też chcesz by twoje postacie odnalazły swe przeznaczenie - a Lucien mówi nam co sądzi o byciu zmuszonym do przyjęcia roli przeznaczonej dla kogoś innego. Galaktyka może dostać swojego Darth Siona, ale nie od Luciena.

Wyobrażam sobie że bardzo rozmaicie zostanie przyjęta sytuacja Luciena z końca tej historii, częściowo z powodu jej kreacji. Odkupienie jest zdecydowanie za mocnym słowem - jest mocno gryziony przez grzechy przeszłości - ale nie wyszedł z tego bez szwanku (dosłownie). Istnieje możliwość pokuty i odnalezienia mądrości, ale jest to jak narazie tylko możliwość.

Morgan Freeman miał ciekawa wypowiedz w do "Shawshank: The Redeeming Feature" (Dokument odnośnie Skazanych na Shawshank) w którym mówi że doświadczenie które przezywa jego postać w filmie to nie odkupienie. "To jego zbawienie... nie odkupisz swego życia płacąc za to co uczyniłeś. Musisz odpokutować." Możesz iść w boje semantyczne na ten temat, wiele z tych słów przenika się w dłuższych definicjach ale zrównanie z sobą tego co zdarzyło się Lucienowi z tym co zdarzyło się Anakinowi Skywalkerowi jest niewłaściwe z powodu różnicy między nimi.

Jedno z możliwych rozwiązań, zakładające że Lucien będzie ściganym zbiegiem, tym samym zamieniając się rola z Zaynem w serii, nigdy nie było rozważane. Pomijając jak ciężko byłoby to kreować, byłoby to niezrozumienie postaci - Lucien nie jest kimś kto ucieka, on jest kimś kto działa - nawet jeśli czasem robi złe rzeczy. Zayne robi krok do tylu, rozważna sprawy i znów zaczyna dozwalać. Tutaj Lucien uczy się właśnie zrobić taki krok do tylu, jak wyjaśnia jego przemowa. (Jest w tym swego rodzaju poetyckość, biorąc pod uwagę otoczenie - życie rolnicze jest czymś co późniejsi Jedi wydalani z zakonu będą praktykować.)

Decyzja Zayne'a na końcu nie powinna zaskoczyć stałych czytelników - uważne czytanie pokazuje że jest to kwestia w równym stopniu dotycząca jego jak i dotycząca ich. Zabawiłem się z ukazaniem prawdziwego spotkania, ale można sobie wyobrazić ubolewanie oraz... (Tłum: tu tekst po angielsku się urywa)

Dla 35 Brian i Michael stworzyli bardzo kompleksowe sekwencje, wiele przekazujące. Jest tu dość materiału związanego z robieniem porządków 'na swoim podwórku' jak i scenami akcji, w kosmosie i na ziemi, że wystarczyłoby na dodatkowy zeszyt. Ale ważnym było także rozpoczęcie nowej historii bezzwłocznie, bez przedłużającego się epilogu. Oczywiście chcielibyśmy podsłuchać Najwyższą Radę Jedi zajmującą się tymi wydarzeniami... ale to coś co lepiej zostawić wyobraźni (Albo, może, jakiemuś krótkiemu opowiadaniu kiedyś). W ten sposób 3godzinny film zmieściliśmy w 2 godzinach!

A więc, kogo jeszcze zobaczymy i gdzie skieruje się akcja? wciąż jest wiele historii do opowiedzenia i wszystko może, i zapewne, się zdarzy. Pokażemy czytelnikom wiele miejsce których nie widzieli wcześniej w komiksach - uwielbiamy być przewodnikami po takich miejscach jak brutalny Rogue Moon, dziwaczny Flashpoint, elegancki Telerant zniszczone Serocco, schozofreniczna arkania, groteskowo Omonont, lodowa Jebble czy pokryta sztormami Odryn. będzie takich miejsce więcej i wciąż będziemy was zaskakiwać. Rok Pierwszy bardzo się różnił od drugiego, drugi w niczym nie przypominał trzeciego. Czwarty jest... chcesz sam zgadnąć?

Ciekawostki:
• Faktem jest że w tym zeszycie Gryph nie podnosi reki na Luciena - hej, spójrzcie na jego statystyki w RPG! Ale pytaniem otwartym pozostaje czy gdyby znalazł broń to mielibyśmy martwego Jedi. Okładka pochodzi że szkicu akcji gdzie wiadomo było że Lucien ruszył w pościg za Gryphem, jednakże całościowy ciąg wydarzeń potoczył się trochę inaczej.

• Martwy Jedi Covenant którego widzimy był częścią grupy atakującej wysoką radę w #32. Podczas gdy Jedi Covenant odpowiadają Haazenowi, nie ukrywa on już (Albo, nie jest w stanie już ukrywać) swej natury gdy jest w pełnym rynsztunku - tak czy owak finalnie Haazen musi rządzić zdalnie, przez innych, jak sam opisuje.

• Po raz pierwszy używamy tutaj słowa "“Covenanter”", które z całą pewnością JEST słowem, nawet jeśli brzmi przykro dla mych uszu.

• Rozrzuciliśmy obłoki kurzu przedstawiając ostateczny upadek statuy by było mniej jasnym jak wiele miejsca znajduje się pod nią. Nie chcieliśmy by zdawało się to oczywiste (Dla Hazzena albo czytelnika) że Lucien zrzucił ją sobie na głowę celowo zostawiając jednak dość miejsca dla siebie. Dym stworzył dość miejsca na wątpliwości (i na Luciena.)

• W końcu, tym razem Zayne traci swój miecz świetlny ostatecznie, będąc rozdzielonym z nim przez atak Hazeena. Widzieliśmy że miecz Luciena został zakłócony gwałtownym efektem w 34.

• Nie było miejsca by to pokazać ale nasi bohaterowie lecieli raczej w poziomie niż w pionie lecąc w górę i w dół, z lekką pomocą grawitacji.

• Ciężko to zauważyć ale urządzenie kontrolne łańcucha Vanjervalis i karwasz Kressha są dwoma rożnymi urządzeniami an tej samej zrobotyzowanej ręce. Zakładam że urządzenie kontrolne jest bransoletą znajdującą się pod karwaszem, ale nie całkowicie przez niego przykrywane - posiadanie ich razem jest zdecydowanie rzeczą która by się chciało mieć, jak zdają sobie sprawę nasi gracze. Mały problem z ostatnim jękiem Hazeena który powinien pochodzić ze środka miejsca gdzie trafił promień blastera - poprawimy to w TPB.

• Uwielbiam ogromną scenę zniszczenia jaką Brian wykonał dla tak trudnej do zaprojektowania Estate. To jedna z tych stron gdzie efekt dźwiękowy tylko by rozpraszał ale możecie wyobrazić sobie jakieś pękające szyby w najbliższej okolicy!

• Biorąc pod uwagę wszystkie parady i ceremonie na cześć bohaterów w SW, takowa zorganizowana dla kogoś kto na nią nie zasłużył ma pewien posmak ironii. Ale biorąc pod uwagę w jaki sposób te wydarzenia zostały zatuszowane, nie było innego wyjścia!

• Warkoczyk pojawia się ponownie, po ostatnim zobaczeniu go w #3. Wróćcie tam i się przyjrzyjcie - chowa go po prostu do kieszeni a więc towarzyszy mu on przez wszystkie późniejsze wydarzenia. Nigdy by nie pozbył się czegoś wartościowego!

• Strój Zayne'a celowo jest podobny do tych noszonych przez Jedi Operatives - z całą pewnością potrzebował pomocy Jedi w znalezieniu sobie czegoś do ubrania. Jak widzimy, Gryph znalazł czas by samemu kupić sobie coś do ubrania.

• Celowo nie nazwaliśmy planety wokół której orbituje księżyc Luciena - ale pojawia się ona tam celowo, Całkiem dobre miejsce które zawsze przypomina że na zewnątrz istnieje cały wszechświat, nieważne jak bardzo byłbyś odizolowany.

• W końcu, wypowiedź Zayne w kadzi, na temat Mocy pochodzi nie odemnie ale od Intrepid Meredith która użyła podobnego stwierdzenia gdy przeczytała co mu się przydarza w jednym że scenariuszy. Zapisałem to sobie czekając na odpowiednią okazję - i tutaj się nadarzyła!

Autor: John Jackson Miller
Tłumaczenie: X-Yuri

 

Społeczność
  *Newsy
*Nadchodzące wydarzenia
*Ostatnie komentarze
O nas
About us
Über uns
*Członkowie
*Struktura
*M`Y w akcji
*Historia Organizacji *Regulamin
*Rekrutacja
*Logowanie
M`y na Facebooku
Copyright © 2009-2018




Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2019 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3. 11,154,320 unikalne wizyty